Sukces referendum w Krakowie, gdzie odwołano prezydenta miasta, sprawił że pojawiły się pomysły by w stolicy ponownie przeprowadzić taką akcję (w 2013 roku nie udało się odwołać prezydent stolicy Hanny Gronkiewicz-Waltz). Ruszyła Stołeczna Operacja Referendalna. Ma zbierać podpisy.
Jak czytamy na stronie inicjatywy, zbiórka podpisów ruszy w połowie lipca. „Będziemy mieć tylko 60 dni, żeby zebrać 132 290 podpisów pod referendum o odwołanie Prezydenta m. st. Warszawy Rafała Trzaskowskiego oraz Rady m. st. Warszawy. Nie uda się to bez mobilizacji Warszawianek i Warszawiaków. Uwolnijmy wspólnie Warszawę od partyjniactwa i kumoterstwa” – brzmi komunikat na stronie internetowej. Liderem inicjatywy jest Maciej Wilk. W czwartek oficjalnie ogłosił start akcji zbierania podpisów. Lider stowarzyszenia #TAKdlaCPK, w przeszłości związany z PLL LOT, potem z kanadyjskimi liniami Flair Airlines. Prowadził program w Kanale Zero, który jednak zawiesił współpracę z publicystą. „Ponieważ @MacVVilk (Maciej Wilk – red.) mocno zaangażował się w działalność quasi-polityczną, zaprzestaliśmy regularnej współpracy. Jeśli tematy będą się zgadzać z jego zawodem, zaprosimy Macieja do udziału w debacie, ale nie będzie już nagrywał takich materiałów (solo), jak dotychczas” – napisał właściciel Kanału Zero w mediach społecznościowych.
Według przepisów do zwołania referendum w sprawie odwołania władz gminy trzeba zebrać podpisy od minimum 10 proc. mieszkańców uprawnionych do głosowania. W stolicy daje to 132 tysiące 290 osób. Frekwencja w samym referendum musi wynieść nie mniej niż 3/5 głosujących w ostatnich wyborach. Potem znaczenie ma oczywiście sam wynik, czyli to, czy większość głosujących popiera wniosek o odwołanie włodarza miasta. W referendum odwoławczym siłą rzeczy większa jest mobilizacja przeciwników lokalnych władz. Stąd ich zwolennicy zazwyczaj nie zabiegają o głosy w obronie danego prezydenta, ale starają się zdemobilizować elektorat, zniechęcać do udziału w głosowaniu. Tak było przed referendum w Krakowie, które było udane w kwestii prezydenta, ale już nie Rady Miasta, której inicjatorom nie udało się odwołać. W Warszawie w 2013 roku w referendum w sprawie odwołania ówczesnej prezydent stolicy Hanny Gronkiewicz-Waltz zdecydowana większość głosujących była za odwołaniem pani prezydent. Jednocześnie frekwencja okazała się niewystarczająca, Gronkiewicz-Waltz zachowała stanowisko.



