Potężny huk, a potem potężne krzyki zmąciły spokój przechodniów w okolicy Podwala. Toyota potrąciła pieszego.
Do zdarzenia doszło kilka dni temu na Podwalu. Jak relacjonuj straż miejska, funkcjonariusze I Oddziału Terenowego na Podwalu kontrolowali taksówkę. Nagle usłyszeli huk, a potem krzyki przerażonych przechodniów. Strażnicy natychmiast ruszyli w kierunku niepokojących odgłosów. Gdy dotarli na miejsce, zobaczyli leżącego na przejściu dla pieszych mężczyznę. Poszkodowany wpadł pod samochód. Strażnicy zabezpieczyli miejsce wypadku, sprawdzili stan mężczyzny. Jak się okazało, nie miał on widocznych poważniejszych obrażeń. Wezwali na miejsce karetkę pogotowia i policję. Poszkodowany był w szoku i dopiero po chwili uświadomił sobie, co się stało – relacjonuje straż miejska. W trakcie oczekiwania na przyjazd służb funkcjonariusze ustalili, że kierująca toyotą nie zauważyła pieszego na pasach i potrąciła go. W trakcie rozmowy próbowała nawet odjechać, tłumacząc, że się spieszy, jednak funkcjonariusze jej na to nie pozwolili. Po kilku minutach na miejsce przybyli ratownicy medyczni i przejęli opiekę nad poszkodowanym. A strażnicy sprawę wypadku przekazali przybyłym na miejsce policjantom – podsumowuje straż miejska.
„Nowy Telegraf Warszawski” nr 3 (103) 3 – 16 lutego 2025




