Warszawa
28/03/2026, 12:02
Mainly clear
Mainly clear
12°C
Ciśnienie: 1018 mb
Wilgotność: 70%
Wiatr: 2.7 m/s NNE
Opis: 0mm /16% / Rain
Prognoza
29/03/2026
Dzień
07
Prognoza
16°C
Wiatr: 5.8 m/s NNW
Opis: 0mm / 3% / Rain
Prognoza
30/03/2026
Dzień
07
Prognoza
11°C
Wiatr: 3.9 m/s NW
Opis: 0mm / 12% / Rain
 
Subskrybuj

Oszuści udający urzędników GUS, fałszywy lekarz i „umierający syn”. STARUSZKA STRACIŁA 60 TYSIĘCY

policja
fot. policja

Tę ponad 90-letnią staruszkę przestępcy oszukali w tradycyjny, ale nieco zmodyfikowany sposób. Najpierw dzwonili jako GUS, prosząc o niby uzupełnienie spisu powszechnego. Potem było już klasycznie – informacja o umierającym, chorym na Covid-19 synu. Staruszka przekazała oszustowi 60 tysięcy złotych. Oszust dał jej potwierdzenie, które podpisał, jako… „X”.

Oszuści bazują na emocjach. Tak było w przypadku 92-latki z Warszawy, która przekazała oszustom 60 tysięcy złotych. Jak informuje Komenda Stołeczna Policji, do pokrzywdzonej na telefon stacjonarny, zadzwoniła kobieta. Poinformowała seniorkę, że dzwoni „z GUS-u (Głównego Urzędu Statystycznego – red.)”. Rozmówczyni zapytała się, czy starsza pani „składała spis powszechny”. Na co ta odpowiedziała, że spis składała w jej imieniu synowa.

Telefon z GUS, potem ze szpitala

W trakcie rozmowy pokrzywdzona poinformowała rozmówczynię o swoim dokładnym miejscu zamieszkania oraz o tym, że ma dwóch synów. Podała ich imiona, imię synowej oraz przekazała, że jedno z dzieci mieszka z nią, a drugie wraz z żoną osobno. Rozmówczyni powiedziała, że w ciągu siedmiu dni wyśle listem poleconym „spis” w celu uzupełnienia podpisu – relacjonuje policja. W ten sposób oszuści dowiedzieli się, jaka jest sytuacja rodzinna kobiety, ile ma dzieci itd. Po około dziesięciu minutach od zakończenia rozmowy, na telefon pokrzywdzonej zadzwonił mężczyzna. Podał się za syna, który z nią nie mieszka. Słychać było płacz tej osoby i słowa, że „jest umierający”. Po chwili kobieta usłyszała w słuchawce głos innego mężczyzny, który przedstawił się jako „lekarz z Oddziału Zakaźnego na Woli, Janusz Banach”. Mężczyzna ten powiedział, że syn pokrzywdzonej ma COVID-a i jest umierający. By uratować mu życie, potrzebny jest bardzo drogi lek, który trzeba sprowadzić z zagranicy – relacjonuje policja.

Straciła 60 tysięcy złotych

Niestety starsza pani uwierzyła oszustom. Zapakowała do koperty 60 tysięcy złotych, wierząc, że w ten sposób ratuje życie syna. Kiedy „odbierak” przyszedł do staruszki, kobieta dała mu do podpisu oświadczenie o odbiorze pieniędzy. Mężczyzna postawił na kartce znak X i wyszedł z mieszkania. Z kopertą pełną pieniędzy – relacjonuje policja. Niestety, podobnych zdarzeń jest więcej. Niemal w identyczny sposób straciła pieniądze mieszkanka Bielan. Też zadzwonił do niej człowiek, podający się za umierającego na COVID syna. I również słuchawkę przejął drugi mężczyzna, podający się za „lekarza Banacha ze Szpitala Wolskiego”. W tym wypadku kobieta nie miała tak dużej kwoty. Oszuści zadowolili się więc sumą 6 tysięcy dolarów. Gdy słyszymy o tragedii kogoś bliskiego, naturalną reakcją są przerażenie, stres, chęć niesienia pomocy. Warto jednak taką informację szybko zweryfikować. Na przykład dzwoniąc do osoby z rodziny, która miała ulec wypadkowi. Nigdy nie przekazujmy obcym osobom pieniędzy ani szczegółowych informacji na nasz temat.

https://telegraf24.pl/2024/10/02/uslyszala-ze-jej-syn-umiera-mieszkanka-bielan-uwierzyla-stracila-pieniadze/

Zobacz także

90-letni staruszek uwierzył, że inwestuje. Przekazał oszustom ponad 120 tysięcy złotych

Kolejne bezwzględne oszustwo stolicy. Tym razem fałszywi brokerzy oszukali 90-latka. Jeden z podejrzanych trafił do aresztu. Wszystko zaczęło się pod koniec lutego. Jak relacjonuje Komenda Stołeczna Policji, 90-letni mężczyzna z…

Człowiek tonął w Kanale Żerańskim. Dramatyczne wołania o pomoc i walka o życie

Był spanikowany i u kresu sił. Jego głowa raz po raz znikała pod powierzchnią wody. Gdy się wynurzał, ledwo łapał powietrze i wzywał pomocy, desperacko próbowali mu pomóc wędkarze, potem…

Czarna londyńska taksówka na ulicy miejskiej,

Taksówka jak hotel, a stary grat jak tani hostel. Nasz pomysł wciąż aktualny

  Taksówki powinny być jak wielogwiazdkowe hotele. Droższe, ale bezpieczne, luksusowe, współtworzące klimat stolicy. Od lat w Polsce trwa spór o taksówki i przewozy osób. Pojawienie się modnych aplikacji pozwalających…