Za zbrodnię rozboju popełnioną w multirecydywie odpowie bandyta, który poturbował i okradł 91-letnią staruszkę. Bandyta i damski właśnie wyszedł z więzienia, gdzie odsiedział siedem lat za podobne przestępstwo. Teraz kara może być znacznie surowsza.
Do zdarzenia doszło na ulicy Tykocińskiej na Targówku. Jak relacjonuje Komenda Stołeczna Policji, o ataku policjantów poinformował mężczyzna, który sam ujął bandytę. Z jego zeznań wynika, że usłyszał krzyk starszej kobiety. Pani wołała, by „wołać złodzieja”. Po chwili mężczyzna zauważył jegomościa uciekającego z damską torebką. Ruszył za nim w pogoń i go złapał, potem wezwał policję i przekazał funkcjonariuszom rozbójnika.
Sprawą zajęli się policjanci z Targówka. Wysłuchali wyjaśnień zgłaszającego oraz bezpośredniego świadka zdarzenia. Z jego opisu wynikało, że napastnik zaszedł starszą kobietę od tyłu i próbował wyrwać jej torebkę. Popchnął pokrzywdzoną, a gdy 91-latka upadła na ziemię, napastnik okradł starszą panią i uciekł. Wezwani na miejsce ratownicy medyczni zbadali stan zdrowia staruszki. Całe szczęście, oprócz powierzchownych otarć seniorka nie odniosła poważnych obrażeń – relacjonuje policja. Funkcjonariusze zatrzymali 44-latka i przewieźli do komisariatu przy ul. Chodeckiej. Trzy miesiące wcześniej mężczyzna opuścił więzienie. Odbywał tam karę ponad 7 lat pozbawienia wolności za podobne przestępstwo. Sprawą zajęła się Prokuratora Rejonowa Warszawa Praga-Północ. We wtorek śledczy postawili zatrzymanemu zarzut rozboju w multirecydywie. Sąd tymczasowo aresztował mężczyznę na trzy miesiące – podsumowuje policja. Rozbój jest zbrodnią, za którą wg art. 280 KK. grozi kara od 2 do 12 lat więzienia. W przypadku recydywy kara jest jednak o 1/3 dłuższa. Może wynieść nawet do 18 lat więzienia.



