Trzynaście zastępów straży pożarnej gasiło późnym wieczorem i w nocy stację energetyczną na Grochowie. Ogień pojawił się wieczorem, dzień wcześniej doszło do paraliżu po pożarze podstacji energetycznej na stacji metra Racławicka. Doszło do paraliżu komunikacyjnego. Teraz szczęśliwie pożar nie wywołał większych utrudnień. Jak informowały służby, dostawy prądu do mieszkańców nie są zagrożone.
Pożar na Grochowie pojawił się w środę wieczorem. Zapaliła się stacja transformatora przy ulicy ulicy Zamienieckiej na Grochowie, w okolicy parku przy ulicy Znicza. Jak informowały służby, informacja o zdarzeniu do strażaków dotarła po 21.00. A okoliczni mieszkańcy mówili o huku. TVN Warszawa cytował użytkownika, który informował, że na skutek awarii część urządzeń elektrycznych, jak telewizory, czy komputery, się zrestartowała. Na szczęście jak informowały potem służby dostawy prądu do mieszkańców nie są zagrożone. Na miejsce zdarzenia przybyły straż pożarna i policja. W akcji gaśniczej brało udział 13 zastępów PSP. „Pożar stacji transformatora przy ul. Zamienieckiej 33, Na miejscu 13 zastępów gaśniczych, m.in. przyczepy gaśnicze z proszkiem gaśniczym. Gaszenie nadal trwa…” – czytamy we wpisie warszawskiego oddziału Państwowej Straży Pożarnej w mediach społecznościowych. Pojawił się on przed północą, po północy służby informowały, że ogień udało się w większości opanować, strażacy zostaną jednak na miejscu do rana. Trwa dogaszanie.
Kolejny groźny pożar w stolicy
To nie pierwszy pożar infrastruktury krytycznej w ostatnich dniach. W nocy z poniedziałku 30 czerwca na wtorek, 1 lipca doszło do pożaru podstacji energetycznej na stacji metra Racławicka. Na kilka godzin wyłączono całe metro. Od wtorkowego poranka druga linia jeździła, jednak rzadziej. Nie kursowały za to pociągi linii M1 z Młocin do Kabat. Potem ruch na pierwszej linii powrócił, ale tylko częściowo. Jak zapowiadają urzędnicy, w pełni ruch na pierwszej linii powróci w czwartek, 3 lipca. Dwa pożary w krótkim czasie wywołały ogromne emocje w sieci. Jak jednak informowały media wg wstępnych ustaleń do pożaru w metrze raczej nie przyczyniły się osoby trzecie. Policja jednak wciąż bada sprawę. W przypadku pożaru na Grochowie trwa ustalanie przyczyn i okoliczności zdarzenia.



