Choć mieści się pod dwoma adresami – przy Paryskiej 3 i Bajońskiej 2, Dom Wolframów kompozycyjnie jest jednym obiektem. I właśnie przeszła remont.
To jedna z bardziej charakterystycznych budowli w dzielnicy. Jak przypomina w komunikacie Biuro Stołecznego Konserwatora Zabytków, budynek stanął na podłużnej, dość nieregularnej działce, która wpłynęła na jego ostateczny kształt.
Wyjątkowy projekt
Powstała w latach 30. XX wieku kamienica czynszowa, była jak na tamten czas bardzo nowoczesna. Architekci zastosowali zaokrąglenia bryły, które pozwoliły w pełni wykorzystać teren, a jednocześnie nadały gmachowi ekspresyjny charakter – czytamy w komunikacie. Dodatkowy efekt uzyskano dzięki zastosowaniu okładziny z żółtych płytek, kontrastującej z obłożonym brązowym klinkierem cokołem. Płytki powstały z zaprawy imitującej kamień. Obiekt zachował swoją oryginalną formę z lat 30., jednak wtórnie pokryto go tynkiem cienkowarstwowym. Cokół z cegieł klinkierowych zachował się w oryginalnej formie, jednak z wieloma uszkodzeniami – przypomina biuro. Zakończył się dotowany przez m.st. Warszawa remont elewacji. Miał na celu przywrócenie pierwotnego wyglądu. Prace obejmowały naprawę uszkodzeń murów, renowację elewacji z okładziny z płytek polegającą na usunięciu wtórnych napraw, przemalowań i warstwy szlichty pokrywającej oryginalną elewację. Następnie wzmocnieniu oryginalnych płytek elewacyjnych, uzupełnieniu zniszczonych i brakujących płytek poprzez wklejenie płytek wykonanych w technologii takiej jak oryginały – informuje BSKZ.
Przywrócenie oryginalnego wyglądu
Prace zakładały też remont płyt balkonów, renowację metalowych barierek balkonowych, wraz z przywróceniem pierwotnej kolorystyki w kolorze oliwkowym. A także renowację cokołu klinkierowego – informuje BSKZ. Jak czytamy w komunikacie, najtrudniejszym zadaniem było uzupełnienie ubytków w okładzinie ścian. Płytki elewacyjne wykonawca musiał zrobić ręcznie, metodą prób i błędów. Zadanie było trudne, ponieważ nowe płytki trzeba było wytworzyć podobną technologią co stare, tj. barwione w masie z domieszką kruszywa. Udało się to osiągnąć i płytki kolorystką oraz fakturą są bardzo zbliżone do oryginału. Stare płytki potrzebowały drobnych uzupełnień za pomocą kitów. Na elewacji budynku przy ul. Bajońskiej 2, został również zachowany świadek w postaci postrzelin – informuje Biuro Stołecznego Konserwatora Zabytków. Dotacja m.st. Warszawy wyniosła 299 tysięcy dla części przy Bajońskiej 2, co stanowiło 47,86 proc. kosztów kwalifikowanych. I 178 tysięcy dla części przy Paryskiej 3, co stanowi 47,09 proc. kosztów kwalifikowanych – czytamy w komunikacie.
Kim był Edmund Wolfram
Jak przypomina Biuro Stołecznego Konserwatora Zabytków, przodkowie rodziny Edmunda Wolframa pochodzili z Holandii. Przybyli na ziemie polskie, w XVIII wieku osiedlili się na podmokłych terenach Saskiej Kępy i Gocławia. Osuszyli je i uczynili zdatnymi do rolnictwa. Trudny teren potrzebował jednak większych inwestycji – informuje BSKZ. Dlatego w okresie międzywojennym zawiązano Spółkę Wodną Obwodu Wawerskiego, której inicjatorem był Wolfram. Doprowadziła ona do budowy stacji pomp w Parku Skaryszewskim, która osuszała podmokłe tereny. Dzięki temu możliwa stała się budowa dzielnicy mieszkaniowej. Sam Edmund Wolfram brał udział w opracowaniu planu przestrzennego Saskiej Kępy oraz parcelował swe dobra zlokalizowane głównie w rejonie ulic Bajońskiej, Wersalskiej i Genewskiej – podsumowuje BSKZ. A jak przypomina Urząd Miasta Stołecznego Warszawy, Dom Wolframów powstał w latach 1936-1937, według projektu Maksymiliana Goldberga i Hipolita Rutkowskiego z 1935 roku. Zbudowany przez Edmunda Wolframa budynek był nowoczesną kamienicą czynszową – podaje stołeczny ratusz.



