Specjalnie zmodyfikowana hulajnoga pozwalała na rozwinięcie zawrotnej jak na taki pojazd prędkości. I kierujący nią nastolatek, który pędził 61 km/h. Do skrajnie niebezpiecznej sytuacji doszło ostatnio na Mazowszu.
Do zdarzenia doszło we wtorek w miejscowości Bartniki w powiecie Przasnyskim. Jak relacjonuje mazowiecka policja, patrol drogówki zwrócił uwagę na kierującego hulajnogą, ponieważ przemieszczał się on jezdnią z nienaturalnie dużą prędkością. Policyjny pomiar przyniósł zatrważający wynik 61 km/h. W trakcie kontroli funkcjonariusze szybko odkryli powód tak szybkich osiągów. Pojazd przeszedł głębokie modyfikacje techniczne, które pozwoliły mu na rozwijanie prędkości wielokrotnie przekraczających limity przewidziane polskim prawem dla e-hulajnóg. Jednośladem kierował 15-letni chłopiec. Przemierzał jezdnię drogi, na której dopuszczalna prędkość pojazdów była wyższa niż 30 km/h. Zrobił to pomimo faktu, że bezpośrednio obok znajdował się wyznaczony i bezpieczny chodnik. Ze względu na wiek kierującego, policjanci sporządzili dokumentację karną, która rozpatrzy właściwy sąd dla nieletnich – relacjonuje policja. I przypomina, że hulajnoga to nie zabawka. Trend samodzielnego tuningu fabrycznych parametrów jednośladów bezpośrednio zagraża zdrowiu dzieci. Przy prędkościach rzędu 60 km/h konstrukcja hulajnogi nie zapewnia żadnej ochrony kierowcy. Najechanie na najmniejszy ubytek w asfalcie lub zderzenie z pieszym grozi nieodwracalnym kalectwem, lub śmiercią – podsumowuje policja.






