Szedł środkiem drogi, przepisy miał za nic. Dzielnicowi z Młodzieszyna w powiecie sochaczewskim patrolując gminę Brochów, zauważyli nietypowego pieszego. Dla całkiem dużego bobra spotkanie z pojazdem mogłoby się zakończyć bardzo źle, podobnie jak dla innych użytkowników.
Dzikie zwierzęta na drogach mogą stanowić zagrożenie. Dla siebie i dla użytkowników ruchu. Do tym razem szczęśliwie zakończonego zdarzenia doszło kilka dni temu w gminie Brochów. Jak relacjonuje mazowiecka policja, podczas nocnego patrolu dzielnicowy wraz z kolegą zauważyli w blasku świateł nietypowego „pieszego”. Okazało się, że to sporych rozmiarów bóbr, który utknął na drodze. Taki gość na asfalcie to ogromne ryzyko. Dla samego zwierzaka starcie z samochodem byłoby tragiczne, a dla kierowców nagłe hamowanie lub próba ominięcia przeszkody mogły skończyć się groźnym wypadkiem. Tylko w długi weekend na Mazowszu doszło do tragicznych zderzeń z łosiami. Policjanci zabezpieczyli teren. Dzielnicowy, blasku policyjnej latarki, „odprowadził” zwierza w bezpieczne zarośla. Dzięki temu bóbr mógł bez przeszkód kontynuować swoją wędrówkę w stronę Bzury, a nocna przygoda zakończyła się dla niego jedynie na strachu – podsumowuje policja. I apeluje o zachowanie szczególnej ostrożności podczas przejeżdżania przez lasy, pola czy łąki.



