Dwaj młodzi mężczyźni przyszli do lokalu gastronomicznego i zamówili jedzenie. Byli pijani, bardzo głośni. Agresja eskalowała, gdy przyszło do płacenia. Raz mówili, że zapłacą kartą, potem, że rozładował im się telefon, nie mają pieniędzy. Wszczęli awanturę, jeden z nich się rozebrał, a wyrzucony za drzwi zaczął w nie kopać i stłukł szybę. Następnie kłopotliwi klienci uciekli bez płacenia. Obaj delikwenci, jeden z krwawiącą raną, na ulicy spotkali policjantów.
Do zdarzenia doszło w ostatnią środę, 6 maja, późnym popołudniem w Płońsku. Jak relacjonuje mazowiecka policja, przed godziną 18.00 funkcjonariusze ogniwa patrolowo–interwencyjnego miejscowej komendy, patrolowali ulicę Grunwaldzką. Zauważyli dwóch mężczyzn, którzy nerwowo zareagowali na widok radiowozu.
Sprzeczne wersje legitymowanego
Uwagę policjantów zwrócił fakt, że jeden z młodych ludzi miał świeżą, krwawiącą ranę nogi. Podczas legitymowania mundurowi ustalili, że mężczyźni to 29-letni mieszkaniec gminy Baboszewo oraz 26-letni mieszkaniec powiatu płockiego. Od obu czuć było zapach alkoholu. W trakcie rozmowy 29-latek wielokrotnie zmieniał swoją wersję wydarzeń. Najpierw twierdził, że skaleczył się przypadkowo, później mówił o rzekomym ataku ze strony innych osób. Jego relacja była niespójna i wzbudziła podejrzenia funkcjonariuszy – relacjonuje policja. W pewnym momencie do policjantów podszedł mężczyzna, który wskazał 29-latka, jako sprawcę wybicia szyby w pobliskim punkcie gastronomicznym. Jednocześnie dyżurny płońskiej komendy skierował patrol na interwencję właśnie do tego lokalu, gdzie doszło do uszkodzenia drzwi wejściowych. Policjanci pojechali na miejsce razem z legitymowanymi mężczyznami. Pracownik potwierdził, że sprawcą był 29-latek. Jak ustalili funkcjonariusze, obaj mężczyźni przyszli do lokalu pod wpływem alkoholu i zamówili jedzenie. Od początku zachowywali się głośno i agresywnie – relacjonuje policja.
Zniszczone drzwi za tysiąc złotych
Najpierw deklarowali płatność kartą, później tłumaczyli, że rozładował im się telefon, następnie twierdzili, że zapłacą gotówką. Byli wulgarni, wszczynali awantury, powtarzali, że nie mają pieniędzy. Sytuacja eskalowała. Wulgarny 29-latek… obnażył się w lokalu. Pracownik wyprosił agresywnych mężczyzn i zamknął drzwi wejściowe. Wściekły 29-latek zaczął kopać w drzwi, a po chwili wybił szybę. Straty oszacowano na około tysiąc złotych. Obaj kłopotliwi goście uciekli z miejsca zdarzenia – relacjonuje policja. Niebawem właśnie tych mężczyzn spotkał patrol na ulicy. Badanie stanu trzeźwości wykazało, że 29-latek miał około 2 promili alkoholu w organizmie. Policjanci zatrzymali go i przetransportowali do policyjnych pomieszczeń dla osób zatrzymanych. Po wytrzeźwieniu mężczyzna usłyszał zarzut uszkodzenia mienia o charakterze chuligańskim. Za uszkodzenie cudzej rzeczy grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. W przypadku występku o charakterze chuligańskim sąd wymierza jednak karę surowszą, nie niższą od dolnej granicy ustawowego zagrożenia zwiększonego o połowę – podsumowuje policja.



