Prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę o pożyczce SAFE. Jak ogłosił jednak rzecznik głowy państwa, to nie jedyna ustawa, której nie poparł. Chodzi o zmianę Kodeksu postępowania karnego. Argumentem jest sprzeciw środowisk prokuratorskich oraz utrudnianie postępowań karnych. Przeciwnicy decyzji prezydenta podnoszą, że w ten sposób nie uda się ograniczyć na przykład aresztów wydobywczych.
Największy szum wywołało oczywiście weto w sprawie pożyczki SAFE. Jest ostra dyskusja. Jak powiedział w orędziu Karol Nawrocki „Polacy będą musieli […] zwrócić drugie tyle, co wartość udzielonego kredytu, a zarobią na tym zachodnie banki i instytucje finansowe. Można porównać to do kredytów frankowych. Wszystko miało być bezpieczne, a potem raty rosły tak bardzo, że prowadziło to do potężnych finansowych kryzysów […] Historia uczy nas prostej prawdy: naród, który nie chce płacić na własną armię, prędzej czy później będzie musiał płacić na armię cudzą. Dlatego inwestycje w obronność są konieczne, ale muszą być prowadzone mądrze, odpowiedzialnie i w sposób, który nie ogranicza suwerenności państwa. Przedstawiłem więc realną alternatywę dla eurokredytu SAFE. To Polski SAFE 0%, czyli koncepcja Polskiego Funduszu Inwestycji Obronnych” – mówił prezydent. Weto głowy państwa bardzo ostro skrytykowali politycy opozycji. Padły słowa o Targowicy, zdradzie (w drugą stronę padały o niemieckiej pożyczce i uzależnieniu Polski).
Dalszy ciąg artykułu pod linkiem
„W wojnie o SAFE wszystkie maski opadły. Dziś już nikt nie może mieć wątpliwości, że najbliższe wybory zdecydują o tym, czy Polska pozostanie w Europie i kto chce nas z niej wyprowadzić. Musimy wspólnie zastopować politycznych szaleńców” – napisał premier Donald Tusk. Zwolennicy weta przypominali też o tym, że problem może pojawić się, gdy na przykład we Francji bądź Niemczech władzę przejmą politycy skrajnej prawicy, o prorosyjskim zabarwieniu. Jednocześnie ekonomiści przerzucają się argumentami co do SAFE 0 proc. Zwolennicy mówią, że jednorazowa spłata własnymi środkami jest bezpieczna. Przeciwnicy, że jednorazowe wzięcie środków z rezerw budżetowych może zachęcić polityków do kolejnych takich kroków, co doprowadziłoby do katastrofy. Nieco w cieniu przeszło drugie weto prezydenta. Jak poinformował rzecznik głowy państwa, chodzi o ustawę o zmianie Kodeksu postępowania karnego z 27 lutego 2026 roku. Ta sprawa, choć nie tak głośna, też wywołała duże kontrowersje.
Weto w sprawie KPK
„Prezydent RP Karol Nawrocki podjął decyzję o zawetowaniu ustawy z dnia 27 lutego 2026 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania karnego oraz niektórych innych ustaw” – napisał rzecznik prezydenta w mediach społecznościowych. Jego zdaniem Karol Nawrocki działał z troski o bezpieczeństwo obywateli i skuteczność w walce z najgroźniejszą przestępczością. Zdaniem rzecznika nowe przepisy utrudniałyby prowadzenie postępowań karnych, co byłoby sprzeczne z interesem obywateli. Jak dodał rzecznik, poważne uwagi wobec ustawy zgłaszały także środowiska prokuratorskie. Ustawa miałaby stwarzać wysokie ryzyko chaosu proceduralnego. „Państwo musi gwarantować rzetelny proces, ale także chronić obywateli przed przestępczością. By to było możliwe i skuteczne, prawo karne musi być jasne oraz precyzyjne, a tego w nowelizacji zabrakło” – czytamy we wpisie w serwisie X. Projekt „nie osłabia walki z przestępczością w żadnym aspekcie. W ogromnej części porządkuje procedurę karną, m.in. ogranicza nadużywanie tymczasowego aresztowania – ripostował jeden z internautów.



