Media poinformowały w ostatnich dniach, że ruszyły odwierty geologiczne pod czwartą linię metra, z Białołęki na Wilanów. Na tę budowę przyjdzie jeszcze sporo poczekać. Na razie mieszkańców Grochowa, Saskiej Kępy i Gocławia emocjonuje planowana trzecia linia, a konkretnie jej część ze Stadionu Narodowego na Gocław.
Linia M3 budzi olbrzymie emocje. Zwolennicy budowy argumentują, że podziemna kolej jest najszybszym środkiem lokomocji. A Gocław, szczególnie po opóźnieniu (dłuższy czas wydawało się, że zaniechaniu) budowy linii tramwajowej pozostaje odcięty od centrum. Wprawdzie ma dogodne połączenia autobusowe, ale w godzinach szczytu wyjazd z niektórych rejonów dzielnicy mocno się korkuje.
Spory wokół podziemnej kolei
Przeciwnicy inwestycji uważają z kolei, że metro wozić będzie powietrze – gdyż trasa częściowo przebiegnie terenami na razie mniej zamieszkałymi. Zwolennicy zbijają ten argument, twierdząc, że rejon Grochowa północnego i Mińskiej bardzo prężnie się rozbudowuje. Gdy linia powstanie będzie zdecydowanie gęściej zaludniony. Nie brak głosów, że rozsądniejsze od budowy metra byłoby powstanie tramwaju, który jest równie szybki, ale i tańszy, a budowa trwa krócej. Ta inwestycja budziła z kolei sprzeciw części mieszkańców Saskiej Kępy. Kontrowersje najpierw budził fakt, że tramwaj ma jeździć pod oknami, potem, że torowisko odbierze część terenu ogródków działkowych. Miasto z budowy linii tramwajowej się wycofało. Teraz do koncepcji wróciło. A w 2028 toku ruszyć ma budowa trzeciej linii metra. Najpierw powstanie jej południowopraska część. Będzie miała następujące stacje: Gocław – Jana Nowaka-Jeziorańskiego – Ostrobramska – Rondo Wiatraczna – Mińska – Dworzec Wschodni – Stadion Narodowy (stacja istniejąca).



