Najprawdopodobniej siekierą zabił dziadków, z którymi mieszkał. Po wszystkim 29-latek sam wezwał służby. Resztę życia może spędzić w więzieniu.
Szokująca zbrodnia w Raciążu, w powiecie płońskim. 29-letni wnuk miał zamordować babcię i dziadka, z którymi mieszkał. Jak informowały media, kilka lat wcześniej ojciec zamordował matkę mężczyzny. Do kolejnej potwornej zbrodni doszło w Środę Popielcową, wieczorem.
Jak poinformowała w mediach społecznościowych mazowiecka policja, około 22.40 służby dostały informację o śmierci dwóch osób w domu w Raciążu w powiecie płońskim. Policjanci pojechali na miejsce, niestety informację potwierdzili. W domu znaleźli ciała 73-letniej kobiety i 86-letniego mężczyzny. Na miejscu policjanci zatrzymali 29-letniego wnuka ofiar. Mężczyzna był trzeźwy – relacjonuje policja. Jak podał portal Onet.pl, to mężczyzna sam zgłosił śmierć dziadków. A okoliczności są dramatyczne. Sprawca miał użyć prawdopodobnie siekiery. Rozczłonkować ciała ofiar. Według portalu już wcześniej w rodzinie doszło do zbrodni. Ojciec mężczyzny odsiaduje wyrok za zabicie swojej żony – podawał Onet. Teraz zbrodni miał się dopuścić wnuk, a ofiarami są jego dziadkowie. Po zdarzeniu na miejscu zbrodni pracowali płońscy policjanci z technikami kryminalistyki pod nadzorem prokuratora. Wykonali między innymi oględziny miejsca – podsumowuje policja w serwisie X. 29-latkowi, jeśli potwierdzi się, że to on był sprawcą, grozi nawet dożywocie.



