Pięć lat więzienia grozi mężczyźnie, który ukradł rower spod jednej z mazowieckich szkół. Miał ponad trzy promile alkoholu w organizmie.
Do zdarzenia doszło w środę, 3 czerwca w Pułtusku. Jak relacjonuje mazowiecka policja, 35-latek zabrał jednoślad spod szkoły podstawowej i ruszył w drogę. Na komendę zgłosiła się właścicielka pojazdu, która przekazała dokładny opis roweru. Niebawem policjanci z patrolu zauważyli mężczyznę jadącego rowerem pasującym do opisu. Zatrzymali rowerzystę do kontroli. Szybko okazało się, że 35‑letni mieszkaniec powiatu pułtuskiego znajduje się w stanie głębokiego upojenia alkoholowego – badanie wykazało ponad 3 promile alkoholu w organizmie. Zapytany o pochodzenie roweru mężczyzna przyznał, że zabrał go spod szkoły podstawowej – relacjonuje policja. Funkcjonariusze zabezpieczyli odzyskany jednoślad. Mężczyzna trafił do policyjnej celi. Gdy wytrzeźwiał, usłyszał dwa zarzuty: kradzieży roweru i kierowania rowerem w stanie nietrzeźwości. Za kradzież grozi kara do pięciu lat więzienia. Jazda po alkoholu rowerem to wykroczenie, za które grozi areszt, ograniczenie wolności lub wysoka grzywna – podsumowuje policja.
policja.pl, mat. pras.



