Warszawa
08/06/2026, 04:24
Overcast
Prognoza
15°C
Ciśnienie: 1020 mb
Wilgotność: 92%
Wiatr: 4.2 m/s NW
Opis: 0mm /78% / Rain
Prognoza
09/06/2026
Dzień
25
Light drizzle
28°C
Wiatr: 6 m/s S
Opis: 0mm / 67% / Rain
Prognoza
10/06/2026
Dzień
25
Light drizzle
21°C
Wiatr: 4.2 m/s NNW
Opis: 0mm / 47% / Rain
 
Subskrybuj

Legia szczęśliwie zremisowała. Z jednym z głównych konkurentów w walce o utrzymanie

Piłka nożna na trawie
fot. Freeimages.com

Tak, gdy pisaliśmy przed dwoma tygodniami o perspektywach Legii wskazywaliśmy, że Ekstraklasa jest w tym sezonie płaska. Nowy trener daje nadzieję. A drużyna może się odbić i powalczyć może nie o mistrzostwo, ale o miejsce w Europie. Po porażce z Koroną Kielce przy Łazienkowskiej oraz wymęczonym, szczęśliwym remisie z Arką w Gdyni jest już jasne. Legia walczy o utrzymanie. I wcale nie musi tej walki wygrać.

Mecz zaczął się niemrawo. Przypominał nie tyle spotkanie idącej w górę europejskiej ligi z ostatnich lat, ile ligowe starcie z nie tak odległych czasów, gdy najwyższą klasę rozgrywkową w Polsce nazywano ekstra klapą. Różnica była taka, że w tamtych latach mecze stały na niskim sezonie, ale Legia zawsze była w czołówce. Dziś znajduje się w strefie spadkowej.

Niemrawy początek

Pierwsza ciekawa akcja to uderzenie Bartosza Kapustki w 10 minucie, jednak piłka odbiła się od obrońcy, złapał ją Damian Węglarz. W 19 minucie po akcji Arkadiusza Recy piłka trafiła do Kacpra Urbańskiego, który strzelił niecelnie. A świetną sytuację zmarnował Wahan Bichakchyan, który mając dogodną pozycję koszmarnie przestrzelił. W futbolu niewykorzystane sytuacje się mszczą. To sztampowe powiedzenie tym razem potwierdziło się w stu procentach. Piłka po dośrodkowaniu Sebastiana Kerka z rzutu rożnego trafiła na głowę Michała Marcjanika. Pozostawiony przez obrońców obrońca Arki dał jej w 26 minucie prowadzenie. Legioniści próbowali wyrównać, jednak ich akcje były bardzo nieporadne. Na uwagę zasługuje chyba tylko strzał Kapustki po akcji Ermala Krasniqiego. Uderzenie z dystansu zawodnika Legii odbił Węglarz. Dobić piłki nie było komu. Do przerwy gospodarze w meczu „za sześć punktów” prowadzili 1:0. Po zmianie stron na boisku pojawił się wracający po kontuzji Paweł Wszołek, który zastąpił Arkadiusza Recę.

Ku katastrofie

Druga połowa zaczęła się jak pierwsza. Niemrawa Legia próbowała odrabiać straty, jako pierwsi groźną sytuację mieli jednak gospodarze. Nazariy Rusyn, były piłkarz Legii wygrał pojedynek z Bartoszem Kapustką na własnej połowie, przebiegł kilkadziesiąt metrów. Oddał strzał, na szczęście dla gości spudłował. Po chwili najlepszą akcję do tej pory przeprowadzili goście. Kapustka podał do Bichakchyana, ten jednak w fantastycznej sytuacji trafił w bramkarza. A po chwili fatalny błąd popełnił nieźle do tej pory grający Ermal Krasniqi. Kosowianin przed polem karnym zagrał wszerz boiska prosto pod nogi Rusyna, który tym razem nie zmarnował sytuacji. Znów pociągnął kilkadziesiąt metrów, wbiegł na połowę Legii. Ograł obrońców i nie dał szans Kacprowi Tobiaszowi. Było 2:0 i wydawało się, że Arka odniesie zwycięstwo. W dodatku w Legii kontuzja odnowiła się Wszołkowi. Reprezentant Polski opuścił boisko. Końcówka meczu była jednak tak samo niewytłumaczalna, jak gra legionistów w tym sezonie. W 74 minucie Kacpra Urbańskiego zastąpił Antonio Čolak.

Čolak odwraca wynik

Chorwacki napastnik statystyki miał jeszcze gorsze niż wyśmiewany Mileta Rajović. I pierwszy czas na boisku raczej potwierdza opinię. A jednak. Jest 90 minuta – Legia ma rzut rożny. Krasniqi dośrodkowuje, a Čolak trafia głową do siatki. Jest 1:2. W 4 minucie doliczonego czasu znów Krasniqi dośrodkowuje i znów do siatki trafia Čolak. Jest 2:2 i takim wynikiem kończy się mecz. Remis nie daje teoretycznie nic. To jedenasty kolejny mecz bez wygranej. I pozostanie w strefie spadkowej. Z drugiej strony ten jeden punkcik z bezpośrednim rywalem może mieć ogromne znaczenie dla końcowego układu w tabeli. Na razie jednak jedynym pozytywem jest przebudzenie Čolaka i odwrócenie wyniku. Więcej powodów do optymizmu nie ma. A kolejne mecze będą niezwykle trudne. Już w piątek, 13 lutego legioniści pojadą do Katowic na spotkanie z GKS. W sobotę 21 lutego podejmą Wisłę Płock, a w niedzielę 1 marca zagrają w Białymstoku z Jagiellonią.

Arka Gdynia – Legia Warszawa 2:2 (1:0)

1:0 Michał Marcjanik 26′
2:0 Nazariy Rusyn 58′
2:1 Antonio Čolak 90′
2:2 Antonio Čolak 90’+4′

Arka Gdynia: Damian Węglarz – Serafin Szota, Michał Marcjanik, Dawid Gojny – Kamil Jakubczyk (81′ Luis Perea Hernandez) – Marc Navarro, Sebastian Kerk (81′ Joao Oliveira), Aurelien Nguiamba, Tornike Gaprindashvili (63′ Dawid Kocyła) – Nazariy Rusyn (71′ Patryk Szysz), Eduardo David Espiau Hernandez (63′ Vladislavs Gutkovskis)

Legia Warszawa: Kacper Tobiasz – Kamil Piątkowski, Rafał Augustyniak, Radovan Pankov – Ermal Krasniqi, Bartosz Kapustka (69′ Wojciech Urbański), Damian Szymański, Arkadiusz Reca (46′ Paweł Wszołek «62′ Samuel Kovacik>>) – Vahan Bichakhchyan (61′ Jakub Żewłakow), Mileta Rajovic, Kacper Urbański (74′ Antonio Čolak)

Zobacz także

Maja Chwalińska druga we French Open. Życiowy sukces polskiej zawodniczki!

Gdy kończyła karierę Agnieszka Radwańska, wydawało się, że kobiecy tenis czeka posucha. Tymczasem objawił się talent Igi Świątek. Jej wielka kariera zaczęła się od wygranej w fenomenalnym stylu turnieju French…

Kto wygrany, kto przegrany. Po niepotrzebnym (?) zgrupowaniu

Wbrew pozorom czerwcowe zgrupowanie piłkarskiej reprezentacji Polski wcale nie było zbędne. Biało-Czerwoni zagrali fatalnie z Ukrainą, przeciętnie z Nigerią. To jednak nie wyniki, a nawet nie gra były najważniejsze. Mecze…

Chwalińska druga we French Open. Ogromny sukces polskiej zawodniczki

Maja Chwalińska niestety przegrała w finale French Open, ale osiągnęła życiowy sukces. Rywalką naszej zawodniczki była Rosjanka, Mirra Andriejewa. W pierwszym secie Polka przegrała 3:6. Początek zapowiadał wyrównany mecz, w…