Kamil Grosicki trafił do siatki zaraz po przerwie, potem wyrównał Kamil Piątkowski. Tuż przed końcem dogrywki kapitalną akcję miała Legia, ale świetnie obronił Valentin Cojocaru. W odpowiedzi kontrę wyprowadzili portowcy, a katem legionistów okazał się 18-letni Adrian Przyborek.
Spotkanie z Szachtarem Donieck poprawiło nieco nastroje, po starciu z Lechem Poznań nastroje te nieco opadły. A pojedynek z Pogonią Szczecin był meczem o wszystko – być może ostatnią szansą na awans do pucharów. Szansa ta została stracona.
Rewanż za finał sprzed roku
Mecz był rewanżem za finał Pucharu Polski, w którym legioniści zwyciężyli. Trzeba przyznać, że rewanż się udał, choć początek tego nie zapowiadał. Na początku groźną akcję przeprowadził Kamil Grosicki, następne pół godziny zdecydowanie należały do Legii. Jej akcje napędzał Kacper Urbański, który ewidentnie wraca do formy. Przed przerwą gra nieco siadła, pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem. Po przerwie Urbański zdecydowanie zgasł, a przewagę uzyskali goście. I w 58 minucie po kapitalnej akcji gola portowcom dał Kamil Grosicki. Reprezentant Polski przeżegnał się i skierował ręce ku niebu. Był to hołd dla zmarłej kilka dni temu ukochanej babci piłkarza. W 66 minucie trener Iordanescu przeprowadził niezrozumiałą zmianę – zdjął najlepszego na boisku Urbańskiego. A w 72 minucie z boiska zszedł Kamil Grosicki, zastąpił go Adrian Przyborek. Pięć minut później po akcji wprowadzonego po przerwie Juergena Elitima kapitalnie głową strzelił Kamil Piątkowski, nie dając szans Cojocaru.
Dramat w końcówce
W dogrywce przewagę zdawała się mieć Legia, ale akcje zespołu były dość wolne, a akcji było jak na lekarstwo. Portowcy wyprowadzali groźnie wyglądające kontry, jednak przez dłuższy czas udawało się zażegnać zagrożenie. W kilku akcjach Legii bardzo dobrze bronił Valentin Cojocaru. Decydująca była 117 minuta gry. Najpierw po bardzo groźnej akcji z kilku metrów strzelał Damian Szymański, fenomenalnie obronił jednak golkiper Pogoni. Goście wyprowadzili błyskawiczną kontrę, w trójkowej akcji piłkę dostał Adrian Przyborek i nie dał szans Gabrielowi Kobylakowi. Końcówka nie przyniosła już zmian. Legia przegrała 1:2 i na pewno już nie obroni Pucharu Polski. Biorąc pod uwagę fakt, że strata do lidera w Ekstraklasie wynosi już 10 punktów, więc zdobycie mistrzostwa Polski graniczy dziś z cudem, a wejście do pucharów przez ligę będzie trudne. Zostaje jeszcze Liga Konferencji, ale wygranie tych rozgrywek to, szczególnie przy takiej grze, na dziś science fiction.
Legia Warszawa – Pogoń Szczecin 1:2 po dogrywce (0:0, 1:1, 1:2)
0:1 Kamil Grosicki 58’
1:1 Kamil Piątkowski 77’
1:2 Adrian Przyborek 117’
Legia Warszawa: Gabriel Kobylak – Petar Stojanović (106’ Paweł Wszołek), Kamil Piątkowski, Steve Kapuadi, Arkadiusz Reca (45’ Rúben Vinagre) – Damian Szymański, Claude Gonçalves (66’ Juergen Elitim) – Kacper Chodyna, Kacper Urbański (66’ Wahan Biczachczjan), Ermal Krasniqi – Mileta Rajović (66 Antonio Čolak)
Pogoń Szczecin: Valentin Cojocaru – Linus Wahlqvist, Dimítris Keramítsis, Marian Huja, Leonárdo Koútris (106’ Léo Borges) – Musa Juwara, Fredrik Ulvestad (106’ Jan Biegański), Mor N’Diaye, Sam Greenwood (87’ Kacper Smoliński) – Paul Mukairu (61’ Rajmund Molnár), Kamil Grosicki (72’ Adrian Przyborek)



