Po niezłym meczu legioniści wygrali w Katowicach z GKS 3:1. 2 maja mecz, od którego zależy to, czy sezon będzie spisany na straty, czy nie.
GKS Katowice udanie spisuje się jako beniaminek. Mecz z Legią katowiczanie rozpoczęli odważnie, goście skupili się na spokojnym punktowaniu rywala. Odważna gra naraziła gospodarzy na błędy. Po stracie Marcina Wasielewskiego w środkowej fazie boiska legioniści przeprowadzili kontrę. Ryoya Morishita strzelił, Dawid Kudła obronił. Wobec dobitki Claude’a Goncalvesa był jednak bezradny. Po chwili było już 2:0 dla Legii. W 18 minucie bramkę dla gości zdobył Ilja Szkurin. Do przerwy wynik się nie zmienił. W 63 minucie Filip Szymczak nie dał szans golkiperowi gospodarzy. Po strzeleniu gola kontaktowego gospodarze rzucili się do ataku. Jednak w doliczonym czasie gry wynik na 3:1 ustalił Wahan Biczachczjan.
GKS Katowice – Legia Warszawa 1:3 (0:2)
0:1 Claude Goncalves 15’
0:2 Ilja Szkurin 18’
1:2 Filip Szymczak 67’
1:3 Marc Gual 90’+3’
GKS Katowice: Dawid Kudła – Marcin Wasielewski (16’ Konrad Gruszkowski), Alan Czerwiński, Arkadiusz Jędrych, Lukas Klemenz (80’ Märten Kuusk), Borja Galán – Adrian Błąd (64’ Dawid Drachal), Oskar Repka, Mateusz Kowalczyk, Bartosz Nowak – Filip Szymczak (80’ Mateusz Marzec)
Legia Warszawa: Kacper Tobiasz – Patryk Kun, Jan Ziółkowski (71’ Radovan Pankov), Steve Kapuadi, Rúben Vinagre – Ryōya Morishita, Maximillian Oyedele (78’ Rafał Augustyniak), Juergen Elitim (66’ Kacper Chodyna), Claude Gonçalves, Luquinhas (66’ Marc Gual) – Ilja Szkurin (79’ Wahan Biczachczjan)



