Celem Legii powinno być mistrzostwo i Puchar Polski. I jak najlepsza gra w Europie. Optymizm przed startem ligi jest uzasadniony. Podobnie jak wiara w potrójną koronę (jedno trofeum już jest). Przesadą byłoby żądanie korony poczwórnej i wygrania Ligi Konferencji. Ale przy tym składzie gra na dwa fronty nie powinna być problemem. I pełny triumf w kraju oraz przynajmniej ćwierćfinał w Europie. Ale na początek trzeba zdecydowanie ograć ŁKS. Aby potwierdzić, że siła jest realna.
Wreszcie. W weekend rusza sezon 2023/24 PKO BP Ekstraklasy. Po zdobyciu Superpucharu Polski legioniści zaczną rywalizacją podejmując beniaminka, Łódzki Klub Sportowy. Są murowanym faworytem. Czas na początek marszu po koronę (może niejedną).
Rywalem zasłużony beniaminek z Łodzi
Łódzki Klub Sportowy to zasłużony klub. Grał w Ekstraklasie w okresie międzywojennym. W roku 1958 wywalczył mistrzostwo Polski. Wtedy redaktor Jerzy Zmarzlik z „Przeglądu Sportowego” nazwał łodzian „RYCERZAMI WIOSNY”. Dziś ta nazwa funkcjonuje w przypadku drużyn, które mają lepszą rundę rewanżową. Wtedy jednak chodziło o pierwszą rundę. Bo rywalizacja do 1962 roku toczyła się w systemie wiosna-jesień. Najlepszy czas łodzian to lata 90-te. Czołówka ligi i drugie mistrzostwo w roku 1998. No, ale do Legii nie ma podejścia. Warszawski klub to 15-krotny mistrz Polski, półfinalista Pucharu Mistrzów, Pucharu Zdobywców Pucharów dwukrotny uczestnik Ligi Mistrzów (raz w ćwierćfinale).
Skład uprawnia, by mierzyć w najwyższe cele
Przede wszystkim jednak dziś ŁKS to beniaminek, który po latach (fakt, w ładnym stylu) wrócił do Ekstraklasy. Legia to aktualny wicemistrz Polski, ostatni (i jedyny) raz spadła przed wojną, w 1937 roku. I dziś ma skład najmocniejszy od lat. Legioniści grają o mistrzostwo Polski. Łodzianie? Sukcesem będzie miejsce w górnej części tabeli, może być walka o ligowy byt. Jednak spotkanie jest bardzo istotne. Pewna wygrana da legionistom komfort na początku rozgrywek, utrata punktów tragedią nie będzie, to początek sezonu, ale będzie pewną turbulencją biorąc pod uwagę spodziewaną grę na dwa fronty. A jak już pisaliśmy – po sezonie odbudowy, w którym udało się zdobyć wicemistrzostwo i Puchar Polski, legioniści cele muszą mieć znacznie wyższe. Mistrzostwo Polski, przynajmnniej powtórzenie wyniku Lecha w pucharach (ćwierćfinał) i Puchar Polski. Superpuchar już legioniści zdobyli. Ale potrójna korona i sukces w pucharach? Brzmi nieźle. A kadra wygląda na tyle dobrze, że cele te nie są nieosiągalne.



