Czwartkowa sesja Rady Dzielnicy Praga-Północ pierwszy raz od wielu miesięcy odbyła się w trybie stacjonarnym. Radni odwołali przewodniczącego Rady Ireneusza Tonderę. A burmistrz Ilona Soja-Kozłowska podała się do dymisji.
Jako pierwszy informację o dymisji burmistrz Pragi-Północ podał na Facebooku radny Ernest Kobyliński. Potem potwierdziła ją rzecznik Urzędu Miasta Stołecznego Warszawa Iwona Beuth. Podczas sesji Rady Dzielnicy radni odwołali Ireneusza Tonderę. Warto wspomnieć, że próby te podejmowali od dawna. Problem polega jednak na tym, że odwołać przewodniczącego może jedynie sesja stacjonarna. Tymczasem przewodniczący rady, Ireneusz Tondera zwoływał jedynie sesje zdalne. Tłumaczył, że boi się o zdrowie radnych w związku z epidemią koronawirusa, której już prawie nie ma. W końcu sprawą zajął się aż… Sejm. Przyjął ustawę, na mocy której o tym, czy rada odbywa się w trybie stacjonarnym, czy zdalnym decyduje nie przewodniczący, a radni. Po wejściu ustawy w życie prascy radni zdecydowali o tym, że kolejna sesja odbędzie się w trybie stacjonarnym.
W czwartek radni zebrali się i odwołali Ireneusza Tonderę. Burmistrz Ilona Soja-Kozłowska zrezygnowała ze stanowiska. Jeśli tego nie zrobią, to prezydent stolicy wybierze następcę. Była już burmistrz urodziła się w 1977 roku. Ukończyła studia ekonomiczne w Wyższej Szkole Handlu i Prawa w Warszawie. Przez lata pracowała w jednostkach stołecznego samorządu terytorialnego. W latach 2016-2018 była burmistrzem Białołęki. A od 2018 Pragi-Północ. W czwartek złożyła dymisję. Teraz radni Pragi-Północ mają 30 dni na wybór następcy.



