Klęskę poniosła Polonia Warszawa na inaugurację rundy rewanżowej II ligi w Kaliszu. Czarne Koszule przegrały w meczu na szczycie z KKS 1925 aż 0:3. Drużyny zamieniły się miejscami. Ekipa z Kalisza awansowała na pozycję wicelidera. Zespół z Warszawy spadł na trzecie miejsce.
Pozycja druga, czy trzecia – w II Lidze ma to znaczenie kolosalne. Większe, niż to, czy zespół zajmuje pierwsze, czy drugie miejsce. Regulamin II Ligi (podonie jak I-ej) jest bowiem taki, że o klasę wyżej awansują najlepsze dwa zespoły. Drużyny od 3 do 6 miejsca grają baraż o ledwie jedno premiowane miejsce. Stąd spadek z pierwszego miejsca na drugie nie ma żadnego znaczneia. Z trzeciego na czwarte, czy piąte niewielkie (tyle, że niższe oznacza mocniejszego rywala w barażu).
Kolosalne znaczenie ma za to fakt, czy drużyna ma miejsce drugie, czy trzecie, szóste, czy siódme. Polonia Warszawa na półmetku rozgrywek drugie miejsce przed KKS 1925 Kalisz. W poprzedniej rundzie pokonała kaliszan 3:2. Ale od 28 września, czyli właśnie od spotkania z Polonią KKS nie przegrał meczu. W 14 minucie podopieczni byłego piłkarza Polonii, Bartosza Tarachulskiego prowadzili 1:0 po bramce Mateusza Gawlika. Na 2:0 podwyższył w 29 minucie Mateusz Wysokiński. Po przerwie gospodarze mogli spokojnie kontrolować mecz. I robili to. Goście nie byli w stanie poważniej zagrozić bramce kaliszan. A w 93 minucie na 3:0 podwyższył wprowadzony w 87 minucie Jakub Wilczyński. Dwie minuty później rezerwowy Polonii, wprowadzony w 53 minucie Krzysztof Kotoń zobaczył czerwoną kartkę. Pierwsze spotkanie rundy wiosennej zakończyło się dla Czarnych Koszul falstartem. Za tydzień zmierzą się one z Pogonią Siedlce.



