Było wczesne popołudnie, 29 marca. Starszy pan, mieszkaniec Pruszkowa jechał przez przejazd kolejowy na skrzyżowaniu alei Solidarności i Kosmowskiej, Gdy zamknęły się szlabany, 66-latek zamiast się zatrzymać, ruszył z impetem. Szlabany staranował i pojechał dalej. Nie odjechał daleko, bo swój wybryk popełnił na oczach… strażników miejskich. Ci złapali go po kilkuset metrach, na ulicy Ząbkowskiej. Zatrzymany tłumaczył, że nie zauważył sygnałów świetlnych informujących o opadaniu szlabanu. Nie potrafił jednak wytłumaczyć, dlaczego, gdy stwierdził uszkodzenie, uciekł z miejsca zdarzenia. Strażnicy przekazali mężczyznę policji.
Wielka demolka na praskim przejeździe. Starszy pan staranował szlabany

Zobacz także

UPAŁ, który może nas ZABIĆ. Pamiętajmy o zasadach, które chronią życie
Upieczenie się żywcem w samochodzie, śmierć w wyniku udaru bądź odwodnienia – to tylko niektóre zagrożenia, które czyhają na nas w upalne dni. Afrykański gorąc właśnie dotarł do Warszawy. Po…

Technikum. Czy warto wybrać taką szkołę?
Szkoła, po skończeniu której absolwent otrzymuje maturę i konkretny zawód może być doskonałym wyborem dla osób z zainteresowaniami konkretnymi. Ukierunkowanych technicznie, predestynowanych do pracy z nowoczesnymi technologiami, maszynami. Ale bardzo…

Szkoła zawodowa. Czy słusznie się jej wstydzą?
Szkoła branżowa I stopnia, czyli szkoła zawodowa. Jest to obciach czy może dobry wybór na dzisiejsze czasy? Tak, to może być dobry wybór, tylko oczywiście jak zawsze – nie dla…