Legia Warszawa to klub wielki, na polskie warunki powinien zdominować ligę w kraju i regularnie grać w fazie grupowej pucharów. Nie jest tak przez fatalne zarządzanie. W tym sezonie jest wręcz tragicznie. I jak dwa tygodnie temu pisaliśmy, że celem na ten rok jest szybkie zapewnienie bezpiecznego miejsca w Ekstraklasie i puchar Polski, tak dziś to już nieaktualne. Walka o utrzymanie będzie się toczyć do końca. Powodem jest degrengolada na górze, a prezes Mioduski jest wśród kibiców na cenzurowanym od dłuższego czasu. Problem w tym, że niestety nie jest on wyjątkiem w fatalnym poczcie włodarzy Legii. Często w klubie z Łazienkowskiej było tak, że zarządzali ludzie nienadający się do profesjonalnego sportu. I tylko oddaniu kibiców i wielkości poszczególnych wspaniałych piłkarzy zawdzięczamy piękną historię, z grą w półfinałach pucharów i Lidze Mistrzów. Lucjan Brychczy, Kazimierz Deyna, Roman Kosecki, Wojciech Kowalczyk, Leszek Pisz i wielu innych. To im kibice Legii zawdzięczają wielkie chwile. I ich historia oraz potencjalni następcy dają dziś nadzieję na to, że będzie lepiej.
To wielkość piłkarzy i zaangażowanie kibiców ratowały klub. Legię nieśli Kowal, Deyna, Brychczy

Zobacz także

Technikum. Czy warto wybrać taką szkołę?
Szkoła, po skończeniu której absolwent otrzymuje maturę i konkretny zawód może być doskonałym wyborem dla osób z zainteresowaniami konkretnymi. Ukierunkowanych technicznie, predestynowanych do pracy z nowoczesnymi technologiami, maszynami. Ale bardzo…

Szkoła zawodowa. Czy słusznie się jej wstydzą?
Szkoła branżowa I stopnia, czyli szkoła zawodowa. Jest to obciach czy może dobry wybór na dzisiejsze czasy? Tak, to może być dobry wybór, tylko oczywiście jak zawsze – nie dla…

Sposoby na uniknięcie kontuzji. Jak grać nie robiąc sobie krzywdy
Sport to zdrowie, jak mawia tradycyjne porzekadło: „w zdrowym ciele…zdrowe cielę”. Warto jednak mieć świadomość, jak trenować z głową. To znaczy tak, by mieć z tego przyjemność, pożytek i nie zrobić…