Putin w wojnie z Ukrainą gra kartą prawosławną, stroi się w szaty obrońcy jedności prawosławia i praw patriarchatu moskiewskiego na terenie Ukrainy. Takie wątki pojawiły się także w czasie wczorajszego jego wystąpienia do Rosjan.
Kijów, zdaniem Putina, ma prześladować wiernych i duchowieństwo Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej. – W Kijowie kontynuowane są przygotowania do rozprawienia się z Ukraińską Cerkwią Prawosławną Patriarchatu Moskiewskiego – przekonywał Putin i dodawał, że to ocena oparta na dokumentach, a nie emocjonalna. – Tragedię cerkiewnego rozłamu władze ukraińskie chcą cynicznie przekształcić w instrument polityki państwowej. Obecne władze tego kraju nie reagują na prośby obywateli Ukrainy, aby zmienić zasady ograniczające prawa wierzących – dodawał. Jego zdaniem w parlamencie ukraińskim znajdować się mają projekty skierowane przeciwko „milionom wiernych Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej”.
W tym samym duchu wypowiada się Siergiej Ławrow, minister spraw zagranicznych Rosji, który podkreślał podczas konferencji prasowej, że na Ukrainie dokonuje się atak na Słowian, na prawosławnych na „wszystko, co rosyjskie”.
Te dwie wypowiedzi pokazują, jak prawosławie jest instrumentalnie wykorzystywane przez Putina jako narzędzie usprawiedliwiania agresji na inny kraj. Komunikat ten nie jest skierowany do świata zachodniego, ale do części Rosjan (tych, którzy prawosławie traktują nawet jeśli nie jako wyznanie to jako istotny element własnej ideologicznej tożsamości), a także do części prawosławnego świata. Prawosławie jest traktowane jako element ideologii agresji.
Ukraina zresztą – o czym nie można zapominać – także wykorzystała decyzję o uznaniu autokefalii Prawosławnej Cerkwi Ukrainy przez patriarchat Konstantynopola do celów politycznych. Tyle, że w odróżnieniu od Rosji nie oznacza to prowadzenia agresywnej polityki zewnętrznej, a co najwyżej wzmacnianie własnej tożsamości narodowej. W tej sprawie trudno mi być po innej stronie, niż Prawosławnej Cerkwi Ukrainy i narodu ukraińskiego. Tak zwyczajnie po ludzku.
(Wpis z Facebook.com)



