Kontrowersje wokół polskiego ładu, drożyzna i pandemia. Rządzący nie mają łatwej sytuacji. Na ich korzyść przemawia tylko jedno – brak (na razie) realnej konkurencji.
Rok 2022 miał się zacząć od ofensywy PR, prezentującej sukcesy Polskiego Ładu. I jest ofensywa, ale jej celem jest złagodzenie skutków bałaganu przy Polskim Ładzie. Jest on potężnym problemem rządzących. Problemem drugim jest galopująca drożyzna, której przyczyną są owszem kwestie obiektywne na rynku paliw, ale też spóźniona reakcja ze strony rządu. Ruchy mające ograniczać inflację są w dłuższej perspektywie skuteczne, ale społecznie kosztowne. Sytuacja międzynarodowa jest trudna, a pandemia zbiera żniwo. Umieralność jest ogromna, rząd rozważa nowe obostrzenia. Sytuacja rządzących jest najtrudniejsza od początku kadencji. Jedynym atutem jest to, że obecna opozycja na razie nie wypracowała strategii, która miałaby pomóc jej wygrać w wyborach. A zacietrzewienie ideologiczne sprawia, że wciąż w razie, gdyby doszło do wcześniejszych wyborów, nie można by było określić, kto jest faworytem.



