Jeśli najlepszym piłkarzem na boisku jest zawodnik, który żegna się z drużyną narodową i gra jedynie pół godziny, to z drużyną jest coś nie tak. Mecz Polski z Mołdawią był marnym widowiskiem. Nie wszyscy jednak zawiedli.
Mecz na Stadionie Śląskim w Chorzowie przejdzie do historii z uwagi na pożegnanie Kamila Grosickiego. Był on najlepszym zawodnikiem w polskim zespole. W spotkaniu debiutował Mateusz Skrzypczak z Jagiellonii, a swoją pierwszą bramkę strzelił Bartosz Slisz. Drugą bramkę w narodowych barwach zdobył Matty Cash. Jak zawsze błyszczał Nicola Zalewski. Ogólny obraz jest kiepski, a przed meczem z Finlandią trudno o przesadny optymizm. Były jednak plusy. Oto jak w naszej subiektywnej ocenie wypadli poszczególni piłkarze (skala ocen 1-10, ocena wyjściowa 5).
BRAMKARZ. Nie był bezrobotny
Marcin Bułka 6. Golkiper Nicei zachował czyste konto, co z Mołdawią teoretycznie nie jest wielką sztuką. Normalnie powinien albo nie dostać żadnej oceny, albo notę wyjściową. Jednak mecz normalny nie był. Goście mieli dwie świetne okazje. Może nie były to bardzo groźne strzały, ale Bułka był na posterunku, czyste konto zachował. Stąd ocena nieco wyższa.
OBRONA. Bez strat, ale i bez szału
Mateusz Skrzypczak 5. Debiut piłkarza Jagiellonii, który na szansę w narodowych barwach bez wątpienia zasłużył. Widać było debiutancką tremę, nerwowość w grze. Do przodu pokazał się kilka razy z ciekawej strony. Z tyłu do przerwy było ok., w drugiej po zejściu Bednarka cała defensywa obniżyła loty. Wspólnie z Walukiewiczem nie popisali się przy stuprocentowej akcji gości. Ocena wyjściowa, jednak na zawodnika Jagiellonii można i trzeba stawiać.
Jan Bednarek 6. Może nie był widoczny, ale do przerwy pewnie trzymał linię defensywy. Półtora roku temu był najbardziej krytykowanym zawodnikiem polskiej defensywy. Dziś jest jej liderem. I w meczu z Mołdawią to potwierdził. Choć do przerwy goście większego zagrożenia nie stworzyli.
Jakub Kiwior 5. Do przerwy pewny, w drugiej połowie miał jedno niepewne zagranie. Poza tym poprawnie. No, ale rywalem nie była Hiszpania, ale Mołdawia. Stąd jedynie nota wyjściowa, jednak zawodnik Arsenalu obok Bednarka jest pewniakiem do pierwszego składu.
DRUGA LINIA. Przełamanie Casha, debiutanckie trafienie Slisza
Matty Cash 7. Prawy wahadłowy Aston Villi rozegrał najlepszy mecz w reprezentacji chyba od Mistrzostw Świata w Katarze w 2002 roku. Pewny po prawej stronie, w kluczowej sytuacji trafił do siatki. Oby tak dalej. Na dziś wygrywa rywalizację z Przemysławem Frankowskim. Z gry „szóstka”, ocenę podwyższa bramka na 1:0.
Bartosz Slisz 7. Do przerwy pewny, wydawało się, że jest już stałym wyborem na pozycji defensywnego pomocnika. Grał spokojnie w destrukcji, w dużej mierze dzięki niemu Mołdawianie nie mieli do przerwy wiele do powiedzenia. W ofensywie niewidoczny, ale to nie jego zadanie. A jednak po przerwie wszystko się odmieniło. W grę drugiej linii wkradł się chaos, przez co Mołdawianie momentami przejęli inicjatywę. Slisz dostosował się do słabszej dyspozycji kolegów. Jednak w 88 minucie kapitalnym strzałem ustalił wynik na 2:0. Ocena powinna być 5/6, ale podwyższamy ją z uwagi na przepiękne, debiutanckie trafienie w reprezentacji Polski.
Jakub Moder 5. Gracz Feyenoordu Rotterdam dobrze wszedł w mecz, jednak potem było gorzej. W drugiej połowie bezbarwny jak cała druga linia. Jednocześnie niczego specjalnie nie zepsuł. Wydaje się, że mimo wszystko będzie pewniakiem do gry w podstawowej jedenastce. Występ bezbarwny, i ocena wyjściowa.
Sebastian Szymański 3. Wydawało się, że mecz z Mołdawią jest „pod niego”. Gracz Fenerbahce wypadł jednak mizernie. Jeśli Moder był bezbarwny, Szymański przebił go kilkakrotnie. Najsłabszy zawodnik pierwszego składu.
Nicola Zalewski 7. Jak zawsze jeden z najlepszych na boisku. W pierwszej połowie odważnie szedł do przodu, fajnie współpracował z Kamilem Grosickim. Po przerwie był też jaśniejszym punktem, dość wcześnie zszedł z boiska. I dobrze – trzeba go oszczędzać na arcyważny pojedynek z Finlandią.
NAPASTNICY. Grosik show
Kamil Grosicki 9. Grał jedynie pól godziny, jednak w pożegnalnym meczu był najlepszy na boisku. W 30 minucie, ostatniej w reprezentacji rozpoczął akcję, po której bramkę zdobył Matty Cash. Ocena podwyższona z uwagi na całokształt przepięknej kariery. Grosika w kadrze już brakuje, będzie brakować jeszcze bardziej.
Adam Buksa 6. Przeciętny występ, jednak inteligentne zachowanie przy bramce na 1:0 i asysta w trudnej sytuacji podwyższa ocenę.
REZERWOWI. Kamiński na plus, słabiutki Świderski
Sebastian Walukiewicz 4. Miał kilka fajnych wejść z przodu, mógł strzelić bramkę po akcji Zalewskiego. W defensywie niepewny, popełnił błąd, który mógł dać wyrównanie gościom. Jeśli walczył o miejsce w pierwszym zespole, to raczej rywalizacji nie wygrał.
Przemysław Frankowski 4. Od roku zawodnik Galatasaray nie jest w formie. Ponad rok temu był pewniakiem na prawą obronę lub wahadło. Niestety mocno obniżył loty, na dziś przegrywa rywalizację z Cashem. Z Mołdawią bezbarwny, ale też niewiele popsuł.
Jakub Kamiński 6. Zaliczył fatalną stratę, po której goście stworzyli swoją najgroźniejszą sytuację, jednak błąd popełnili też obrońcy. Bardzo dobrze wyglądał za to w grze do przodu. Dobry zmiennik dla Zalewskiego.
Mateusz Bogusz 3. Był na boisku, ale był kompletnie niewidoczny. Słaby występ.
Karol Świderski 3. Fatalna zmiana. Jest cieniem zawodnika sprzed kilkunastu miesięcy.
Krzysztof Piątek bez oceny. Grał za krótko, by go ocenić.



