Policjanci z Szydłowca na Mazowszu, Skarżyska Kamiennej w Świętokrzyskiem, a nawet Krakowa, stolicy Małopolski. Do tego strażacy z państwowej i ochotniczej straży pożarnej. Wszyscy szukali zaginionej 41-letniej mieszkanki Mazowsza. W pewnym momencie okazało się, że kobieta znajduje się w którymś z pociągów pomiędzy Radomiem a Krakowem. Policjanci musieli sprawdzić kolejne pociągi.
Kilka dni temu zaginęła 41-letnia mieszkanka gminy Orońsko. Przerażeni bliscy poinformowali policję w Szydłowcu. Funkcjonariusze rozpoczęli poszukiwania. Jak informuje Mazowiecka Policja szydłowieccy policjanci otrzymali zgłoszenie o zaginięciu 41-letniej mieszkanki gminy Orońsko w poniedziałek, 29 sierpnia. Rozpoczęli poszukiwania kobiety. Od początku pomagali im policjanci z Komendy Wojewódzkiej Policji z Radomia oraz strażacy z PSP i OSP. Sprawdzali okolice miejsca zamieszkania kobiety. Podczas działań mundurowi ustalili, że kobieta może przebywać na terenie Krakowa – relacjonuje policja. Taką informację oraz zdjęcie zaginionej przekazali policjantom z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. W pewnym momencie dotarła informacja, że zaginiona może podróżować pociągami pomiędzy Krakowem, a Radomiem. Policjanci z Szydłowca wspólnie z policjantami ze Skarżyska-Kamiennej pojechali na dworzec PKP w Skarżysku Kamiennej i sprawdzali każdy przejeżdżający pociąg. W jednym z pociągów policjanci odnaleźli 41-latkę. Kobieta nie potrzebowała pomocy medycznej. Policjanci przekazali ją rodzinie.



