Kobieta wynajęła mieszkanie. Po zapłaceniu kaucji okazało się, że do mieszkania nie można się dostać. A wynajmujący jest zwykłym oszustem. W miniony czwartek sprawcę zatrzymali policjanci z Targówka.
Jak relacjonuje Komenda Stołeczna Policji, wszystko zaczęło się pod koniec października ubiegłego roku. 31-latka na popularnym serwisie ogłoszeniowym znalazła bardzo atrakcyjną ofertę mieszkania do wynajęcia. Tego samego dnia kobieta umówiła się z właścicielem na prezentację lokalu.
Mężczyzna zapewniał ją, że za kilka dni mieszkanie będzie gotowe do zamieszkania. Teraz pracuje nad uzupełnianiem jego wyposażenia. Następnego dnia kobieta przekazała mężczyźnie zaliczkę w wysokości 500 złotych. Dwa dni później podpisała z nim umowę, dopłaciła resztę ustalonej kwoty. Dostała od niego klucze do mieszkania, kod do domofonu oraz „pestkę” do furtki wejściowej na osiedle. Późnym wieczorem 31-latka postanowiła jeszcze raz, na spokojnie obejrzeć wynajęte mieszkanie. Ku jej zaskoczeniu okazało się, że „pestka” nie otwiera osiedlowej furtki, a klucze nie pasują do zamka drzwi wejściowych. Kobieta postanowiła natychmiast wyjaśnić tę sytuację z właścicielem.
Niestety telefon był wyłączony. Mężczyzna nie reagował na smsy. 31-latka uświadomiła sobie, że padła ofiarą oszusta i sprawę zgłosiła na Policję – relacjonuje policja. Sprawą zajęli się kryminalni z Targówka. W ubiegły czwartek zatrzymali 44-latka na terenie Śródmieścia. Mężczyzna usłyszał zarzut dokonania oszustwa działając w czynie ciągłym. Grozi mu kara do 8 lat pozbawienia wolności. Postępowanie jest prowadzone pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Warszawa Praga-Północ. Policja apeluje o szczególną ostrożność, kiedy natrafiamy na „atrakcyjne” oferty w Internecie. Mogą one dotyczyć, jak w opisanym przypadku wynajmu nieruchomości, ale również sprzedaży produktów w promocyjnych cenach lub wykonania określonej usługi – ostrzega policja.
(źródło: policja)



