Mieszkania stoją puste. O ile do sieci ciepłowniczej budynki są stopniowo przyłączane, to przecież metraż pustego lokalu się nagle nie powiększy. I znam przykład kamienicy, w której, jest mieszkanie kilkunastometrowe, w którym nie ma kuchni. Wynajmowanie czegoś takiego ludziom uwłacza ich godności. Taki lokal mógłby wejść za to na rynek komercyjny. Być wynajęty jako biuro, sprzedany komuś, kto na przykład powiększyłby swój metraż. A pieniądze z takiego rozwiązania mogłyby trafić do funduszu mieszkań komunalnych. I to z nich powstałby nowy blok, z mieszkaniami w odpowiednim standardzie. Zyskałoby miasto – bo miałoby rozwiązany problem mieszkań komunalnych. Zyskaliby nabywcy komercyjni. Zyskaliby ludzie potrzebujący mieszkań. Bo mieliby wreszcie dach nad głową i lepszy standard życia. Oczywiście, że takie rozwiązanie wymaga zmian ustawowych. Dziś prawo tego nie przewiduje. Ale może warto takie rozwiązanie przemyśleć. Najgorszą sytuacją byłoby pozwolenie na to, by lokale niszczały dalej.
Zobacz także

UPAŁ, który może nas ZABIĆ. Pamiętajmy o zasadach, które chronią życie
Upieczenie się żywcem w samochodzie, śmierć w wyniku udaru bądź odwodnienia – to tylko niektóre zagrożenia, które czyhają na nas w upalne dni. Afrykański gorąc właśnie dotarł do Warszawy. Po…

Technikum. Czy warto wybrać taką szkołę?
Szkoła, po skończeniu której absolwent otrzymuje maturę i konkretny zawód może być doskonałym wyborem dla osób z zainteresowaniami konkretnymi. Ukierunkowanych technicznie, predestynowanych do pracy z nowoczesnymi technologiami, maszynami. Ale bardzo…

Szkoła zawodowa. Czy słusznie się jej wstydzą?
Szkoła branżowa I stopnia, czyli szkoła zawodowa. Jest to obciach czy może dobry wybór na dzisiejsze czasy? Tak, to może być dobry wybór, tylko oczywiście jak zawsze – nie dla…
