Dożywocie grozi mężczyźnie, który podczas wspólnego spożywania alkoholu zabił swojego tatę. Okoliczności są wstrząsające.
32-latek najprawdopodobniej ocknął się nawet nie wiedząc, jak straszliwej zbrodni chwilę wcześniej dokonał. Wszystko działo się we wtorkowy wieczór w Ostrowi Mazowieckiej. Jak informuje Mazowiecka Policja, przed północą do dyżurnego miejscowej komendy zadzwonił mężczyzna. Powiedział, że podczas picia alkoholu doszło do kłótni między nim a jego ojcem. Policjanci pojechali na miejsce. Zastali tam pijanego 32-latka, który w organizmie miał 2,6 promila alkoholu. Na podłodze leżał 63-latek. Nie ruszał się, ani nie dawał oznak życia. Policjanci wezwali karetkę pogotowia. Niestety, lekarz stwierdził zgon 63-latka – relacjonuje policja. Funkcjonariusze pracowali na miejscu zdarzenia pod nadzorem prokuratora. Zatrzymali nietrzeźwego 32-latka, który po badaniach lekarskich trafił do policyjnego aresztu. W czwartek, 25 stycznia mężczyzna w ostrowskiej prokuraturze usłyszał zarzut zabójstwa. Tego samego dnia sąd tymczasowo aresztował 32-latka na trzy miesiące – relacjonuje policja. Za zbrodnię zabójstwa grozi od ośmiu do piętnastu lub dwudziestu pięciu lat więzienia, a nawet dożywocie.



