Na wnuczka, policjanta, nawet księdza – to częste metody oszustów. Nie tylko starsi ludzie są ofiarami. W przypadku młodszych osób przestępcy udają też „zakochanych” bądź pracowników banku. W ten właśnie sposób straciła oszczędności mieszkanka powiatu szydłowieckiego.
Jak informuje mazowiecka policja, z kobietą skontaktował się telefonicznie nieznany mężczyzna. Przedstawił się i poinformował, że jest pracownikiem jednego z banków. Przekazał w rozmowie, że ktoś próbował wziąć kredyt w jej imieniu. Następnie nakłonił ją do złożenia wniosku kredytowego w celu odzyskania oszczędności. Pokrzywdzona kierowana przez oszusta podała dane mężczyźnie, a następnie w obawie utraty reszty oszczędności przekazała swoje pieniądze za pośrednictwem kodu jednego z systemów płatności mobilnych. Kiedy połączenie z rozmówcą nagle się urwało, kobieta zorientowała się, że rozmawiała z oszustem.
Policja przestrzega, że oszuści okraść mogą każdego, bez względu na wiek, czy wykształcenie. Oszuści wykorzystują w tym celu różne techniki manipulacji. Policjanci apelują by zachować czujność za każdym razem, kiedy nieznana osoba prosi o przekazanie danych logowania do bankowości internetowej, kodu Blik lub kodu autoryzacji SMS. Należy szczególnie uważać, kiedy chodzi o nasze oszczędności lub zawarcie kredytu, a wszystko dzieje się za pośrednictwem telefonu – podkreśla policja.



