Warszawa
25/03/2026, 22:31
Light drizzle
Light drizzle
10°C
Ciśnienie: 1000 mb
Wilgotność: 87%
Wiatr: 2.2 m/s NW
Opis: 0mm /13% / Rain
Prognoza
26/03/2026
Dzień
26
Dense drizzle
8°C
Wiatr: 4.5 m/s N
Opis: 7.6mm / 100% / Rain
Prognoza
27/03/2026
Dzień
07
Prognoza
11°C
Wiatr: 4.5 m/s N
Opis: 0mm / 5% / Rain
 
Subskrybuj

Uratowana runda, słodki rewanż za wszystko w Alkmaar. Legia wygrywa z Holendrami 2:0, PUCHAROWA WIOSNA w STOLICY

Mecz Ligi Konferencji Europejskiej UEFA: Dwie drużyny ustawiają się do rozpoczęcia meczu, wyświetlany jest baner z napisem „Peace - Мир”.
W Lidze Konferencji Europy Legia wygrała przy Łazienkowskiej wszystkie mecze w fazie grupowej, z Asston Villą, Zrnijskim Mostar i AZ Alkmaar. Niestety formy z początku jesieni nie udało się przenieść na wiosnę (na zdj. decydujące o awansie do fazy pucharowej spotkanie z AZ Alkmaar) fot. Mateusz Pacak fot. Mateusz Pacak

To może nie był najbardziej widowiskowy, ale na pewno najdojrzalszy mecz Legii w tym sezonie. Na „zero” z tyłu, zabójczo z przodu. Legioniści wygrali z AZ Alkmaar 2:0, wiosną zagrają w 1/16 finału Ligi Konferencji Europy. To oznacza, że pierwszą część sezonu można ocenić jednak na plus.

Po odpadnięciu z Koroną Kielce w Pucharze Polski i remisie z ostatnim w tabeli PKO BP Ekstraklasy Łódzkim Klubem Sportowym było jasne, że by uznać pierwszą rundę sezonu za udaną, legioniści muszą awansować do wiosennej rundy w pucharach. Wystarczał remis. Dodatkowym smaczkiem przed spotkaniem z AZ Alkmaar była pamięć o tym, co działo się w Holandii na początku października. Bo o ile w przypadku zajść z Birmingham swoje za uszami mają też fani Legii, tak w Alkmaar sprawa jest zero-jedynkowa. Holendrzy zachowywali się względem Polaków w sposób wręcz rasistowski, nie oszczędzono nawet piłkarzy, pracowników klubu. A na boisku AZ wygrało 1:0.

Pozornie groźne miłego początki

Mecz przy Łazienkowskiej zaczął się od optycznej przewagi gości. W 21 minucie groźnie sprzed pola karnego uderzył Jordy Clasie, piłkę odbił Kacper Tobiasz. Minutę później golkiper Legii wyłapał dośrodkowanie w pole karne. Wtedy nikt nie mógł się spodziewać, że to ostatnie tak duże zagrożenie bramki legionistów. Holendrzy próbowali atakować, jednak legioniści grali bardzo uważnie w obronie. I wyprowadzali kontry. W 34 minucie Paweł Wszołek kapitalnie, w swoim stylu wpadł w pole karne. Mógł strzelać, ale nieco zamieszał się, gdy wydawało się, że jest już po akcji, odegrał partnerom. Josué posłał fenomenalną piłkę w pole karne, a Yuri Ribeiro głową z bliska pokonał bramkarza gości. Po bramce to legioniści przejęli inicjatywę. Najlepszą sytuację stworzyli chyba w 40 minucie, gdy po podaniu Wszołka w świetnej pozycji strzeleckiej znalazł się Marc Gual. Strzelił jednak sprzed pola karnego bardzo lekko. Rome-Jayden Owusu-Oduro nie miał problemu ze złapaniem piłki. Pierwsza połowa zakończyła się remisem.

Ribeiro i czerwona kartka – dwa przełomowe momenty w meczu

Po zmianie stron obraz gry przypominał pierwsze minuty spotkania. Goście próbowali atakować, legioniści uważnie się bronili, usiłowali wyprowadzać kontry. W 51 minucie obrona Legii wybijała piłkę po groźnej centrze gości. Dwie minuty później nastąpił drugi przełomowy moment czwartkowego spotkania. Kapitan holenderskiego zespołu, Bruno Martins Indi brutalnie wszedł w nogi Josué. Sędzia nie miał wątpliwości, pokazał piłkarzowi gości czerwoną kartkę. Po chwili za Pankova wszedł na boisko Artur Jędrzejczyk. Wielokrotny reprezentant Polski jeszcze zwiększył spokój defensywy gospodarzy. Od czerwonej kartki Bruno Martinsia Indi, obraz gry nieco się zmienił. Owszem, Holendrzy wciąż mieli częściej piłkę, ale poza jedną sytuacją, gdy ich zawodnik upadł w polu karnym, a sędzia (słusznie) nie podyktował jedenastki, nie stwarzali dużego zagrożenia. W 68 minucie w zespole Legii pojawili się na boisku Gil Dias i Blaž Kramer, plac opuścili Wszołek i Gual. Legioniści zaczęli też częściej zagrażać bramce gości.

Kramer postawił kropkę nad „i”

W 77 minucie Juergen Elitim świetnie prostopadle podał do Muçiego, Albańczyk strzelił jednak zbyt lekko. 81 minuta, to trzeci kluczowy moment spotkania. Znów z prawej strony świetnie piłkę wrzucił Josué, a bramkę strzałem głową zdobył Blaž Kramer. 2:0 na 9 minut przed końcem, przy przewadze jednego zawodnika czyniło awans Legii praktycznie pewnym. Tuż przed końcem za Josué i Ernesta Muçiego na boisko weszli Bartosz Kapustka i Maciej Rosołek. Do końca spotkania gospodarze spokojnie rozgrywali piłkę. Ostatecznie wygrali 2:0 i na wiosnę zagrają w europejskich pucharach. Zajęli w swojej grupie drugie miejsce, za Aston Villą, która zdobyła 13 punktów. Legia miała ich 12 – wygrała Aston Villą, Zrijnskim Mostar i AZ Alkmaar u siebie oraz Zrijnskim w Mostarze. Przegrała w Alkmaar i Birmingham. Pierwsze miejsce dawało przepustkę od razu do 1/8, drugie gwarantuje udział w 1/16 Finału. Pełną emocji pucharową jesień można uznać za udaną. Jest co świętować!

Legia Warszawa – AZ Alkmaar 2:0 (1:0)

1:0 Yuri Ribeiro (34’)
2:0 Blaž Kramer (81’)

Legia Warszawa: Kacper Tobiasz – Radovan Pankov (55’ Artur Jędrzejczyk), Rafał Augustyniak, Steve Kapuadi – Paweł Wszołek (68’ Gil Dias), Juergen Elitim, Bartosz Slisz, Yuri Ribeiro – Josue (87’ Bartosz Kapustka), Ernest Muçi (87’ Maciej Rosołek), Marc Gual (68’ Blaž Kramer)

AZ Alkmaar: Rome-Jayden Owusu-Oduro – Yukinari Sugawara (80’ Jayden Addai), Alexandre Penetra, Bruno Martins Indi, David Møller Wolfe – Denso Kasius (67’ Ibrahim Sadiq), Tiago Dantas (60’ Riechedly Bazoer), Jordy Clasie, Dani de Wit (80’ Djordje Mihailovic), Myron van Brederode (60’ Jens Odgaard) – Vangélis Pavlídis

Zobacz także

Narodowy

Wiosenne nadzieje i niepokoje. O czym pisaliśmy w ostatnim wydaniu MAGAZYNU NTW

W czwartek półfinał barażu o Mistrzostwa Świata, a w ubiegłym tygodniu minęło 35 lat od awansu do półfinału Pucharu Zdobywców Pucharów oraz 30 lat od ostatniego występu polskiego klubu w…

Gwiazda polskiej estrady, amerykańscy sportowcy, naukowcy. Tragedia u schyłku epoki Gierka

87 osób – załoga i pasażerowie – to ofiary katastrofy na Okęciu. 14 marca minęło już 46 lat od tamtej tragedii. Zginęła jedna z najpopularniejszych polskich wokalistek – Anna Jantar,…

Pomarańczowo-biały kot relaksujący się na krześle

To nieprawda, że Twój kot Cię ignoruje. On po prostu czuje się bezpiecznie

Aż 68 proc. Polaków ma wrażenie, że ich kot ich ignoruje. To efekt błędnej interpretacji kociej mowy ciała – uważają eksperci. Badani nie tylko mają wrażenie, że ich kot ich…