Do 20 lat więzienia grozi dwóm mężczyznom, którzy na początku lutego zamówili taksówkę, po czym sterroryzowali kierowcę. Jeden wyjął nóż, drugi kajdanki. Mówili, że są policjantami, ukradli tysiąc złotych.
Do zdarzenia doszło na początku lutego. Jak relacjonuje Komenda Stołeczna Policji, dwaj mężczyźni zamówili taksówkę. Kiedy samochód podjechał, jeden z pasażerów usiadł z przodu, a drugi na tylnej kanapie. W trakcie jazdy mężczyzna siedzący obok kierującego pokazał taksówkarzowi kajdanki. Pasażer siedzący z tyłu dobył nóż, którym kierowcę straszył. Z obawy o swoje bezpieczeństwo pokrzywdzony zatrzymał się przy jednym ze sklepów. Pasażerowie powiedzieli, że są policjantami, kazali swojej ofierze wysiąść z auta i zaczęli taksówkarza przeszukiwać. Ukradli pieniądze w kwocie ok. tysiąca złotych. Po wszystkim sprawcy uciekli z miejsca zdarzenia, a pokrzywdzony zgłosił przestępstwo – relacjonuje policja. Operacyjni z Wawra ustalili tożsamość sprawców, zatrzymali ich. Mężczyźni usłyszeli zarzuty dokonania wspólnie i w porozumieniu rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia. Sprawę nadzoruje Prokuratora Rejonowa Warszawa Praga-Południe. Sąd tymczasowo aresztował podejrzanych. Za rozbój grozi im kara do 20 lat więzienia – podsumowuje policja.
„Nowy Telegraf Warszawski” nr 5 (105) luty 2025




