Kolejna ofiara perfidnych oszustów. 94-letnia mieszkanka Żoliborza uwierzyła, że zagraża jej szajka złodziei. Na polecenie fałszywego policjanta spakowała oszczędności do reklamówki i wyrzuciła przez balkon. Tam przestępcy czekali już na przesyłkę. Starsza pani straciła 15 tysięcy złotych.
Zazwyczaj schemat jest podobny. Albo dzwoni „wnuczek” lub inna osoba z rodziny, mówiąc, że spowodował wypadek, potrzebuje natychmiastowych pieniędzy. Czasem telefonuje policjant, który mówi, że chodzi o akcję. Starsi (choć nie tylko) ludzie, jeśli ulegną, tracą pieniądze. Czasem oszczędności życia. Pomimo apeli mieszkańcy Warszawy wciąż padają ofiarami oszustów.
Do podobnego zdarzenia doszło kilka dni temu na Żoliborzu. Jak informuje Komenda Stołeczna Policji, do 94-letniej mieszkanki dzielnicy zadzwonił telefon. Poinformowała staruszkę, że na terenie Żoliborza grasuje szajka złodziei. Poleciła zapakować wszystkie wartościowe rzeczy, biżuterię oraz pieniądze i włożyć do reklamówki, a następnie wyrzucić przez balkon. W przeciwnym razie kobieta może zostać okradziona we własnym domu. 94-latka zapakowała pieniądze i kosztowności w reklamówkę i wyrzuciła przez balkon. Po wyrzuceniu reklamówki miała oczekiwać przy drzwiach wejściowych, aż rzekomy policjant zadzwoni domofonem. Po kilku minutach zorientowała się, że padła ofiarą oszustwa. Pokrzywdzona poniosła stratę w wysokości około 15 tysięcy złotych – relacjonuje policja. Apeluje o ostrożność. Warto pamiętać, że prawdziwy policjant nie zażąda od nas pieniędzy. Jeśli zaś zadzwoni do nas ktoś, informując o wypadku osoby z rodziny, weryfikujmy informację. Oddzwońmy do osoby, która rzekomo ma kłopoty.



