Warszawa
24/06/2026, 08:09
Partly cloudy
Partly cloudy
22°C
Ciśnienie: 1020 mb
Wilgotność: 64%
Wiatr: 2.2 m/s W
Opis: 0mm /0% / Rain
Prognoza
25/06/2026
Dzień
07
Prognoza
30°C
Wiatr: 4 m/s NNW
Opis: 0mm / 0% / Rain
Prognoza
26/06/2026
Dzień
07
Prognoza
32°C
Wiatr: 3.3 m/s NNE
Opis: 0mm / 0% / Rain
 
Subskrybuj

Spał w kuble na śmieci, potem SZCZEKAŁ na wszystkich

Policjant sprawdza brązowy, publiczny pojemnik na śmieci.
fot. Straż Miejska

 

Nie resztki jedzenia, nie odchody zwierząt, ale śpiącego człowieka znaleźli w kontenerze na bioodpady pracownicy firmy wywożącej nieczystości z terenu Pragi-Północ. Gdy odnaleziony mężczyzna otworzył oczy zrobił się agresywny. Ku powszechnemu zdziwieniu zaczął… głośno szczekać na wszystkich wkoło. Konieczne było wsparcie Straży Miejskiej i Pogotowia Ratunkowego.

 Tego dnia pracownicy firmy  wywożącej odpady długo nie zapomną! Pojechali na Pragę, gdzie jak co dzień pracowali przy oczyszczaniu śmietników. Było jak zwykle do czasu, gdy zaczęli oczyszczać altankę śmietnikową przy ulicy Markowskiej. Już mieli opróżnić pojemnik z bioodpadami, gdy dostrzegli, że w środku leży… skulony CZŁOWIEK. Pracownicy mocno się przerazili, gdyż nie bardzo wiedzieli, jak zachować się w takiej sytuacji. Poprosili o pomoc Straż Miejską. Funkcjonariusze przyjechali po kilku minutach. Potwierdzili, że mężczyzna żyje. Problem w tym, że nie mogli go dobudzić i wydostać z pojemnika. Jak relacjonuje Straż Miejska, mundurowi w końcu położyli kontener na boku. Dopiero wtedy uwolnili mężczyznę z   z pułapki. Obudził się, ale nie okazał wdzięczności za uwolnienie.

Czuć było od niego alkohol. Jak informują strażnicy, mężczyzna nie odpowiadał na ich pytania.  Bełkotliwie powtarzał, że trzeba być cicho. Człowiek zachowywał się, jakby był pod wpływem środków psychoaktywnych – miał nienaturalnie zwężone źrenice i robił się agresywny. Funkcjonariusze założyli mu więc kajdanki, okryli kocem termicznym i monitorowali funkcje życiowe. Wezwali pogotowie ratunkowe.  Po przyjeździe karetki mężczyzną zajęli się ratownicy. Podczas badania pacjent nagle zaczął… szczekać. Agresja rosła z każdą chwilą, ratownicy medyczni byli tym mocno zaniepokojeni. Obawiali się o własne bezpieczeństwo. Poprosili więc funkcjonariuszy aby nie zdejmowali mężczyźnie kajdanek. Strażnicy zgodzili się. Człowiek pozostał obezwładniony do czasu, gdy podane przez załogę pogotowia środki uspokajające zaczną działać. Potem karetka zawiozła mężczyznę do szpitala.

 

Zobacz także

Sylwetki trawy pampasowej na tle jasnego słońca i błękitnego nieba.

UPAŁ, który może nas ZABIĆ. Pamiętajmy o zasadach, które chronią życie

Upieczenie się żywcem w samochodzie, śmierć w wyniku udaru bądź odwodnienia – to tylko niektóre zagrożenia, które czyhają na nas w upalne dni. Afrykański gorąc właśnie dotarł do Warszawy. Po…

Kelnerka przyjmująca zamówienie w restauracji za pomocą przenośnego tabletu do składania zamówień.

Technikum. Czy warto wybrać taką szkołę?

Szkoła, po skończeniu której absolwent otrzymuje maturę i konkretny zawód może być doskonałym wyborem dla osób z zainteresowaniami konkretnymi. Ukierunkowanych technicznie, predestynowanych do pracy z nowoczesnymi technologiami, maszynami. Ale bardzo…

Zbliżenie dłoni używających czerwonej poziomicy do układania płytek.

Szkoła zawodowa. Czy słusznie się jej wstydzą?

Szkoła branżowa I stopnia, czyli szkoła zawodowa. Jest to obciach czy może dobry wybór na dzisiejsze czasy? Tak, to może być dobry wybór, tylko oczywiście jak zawsze – nie dla…