Warszawa
26/05/2026, 01:10
Clear sky
Clear sky
19°C
Ciśnienie: 1025 mb
Wilgotność: 57%
Wiatr: 4.6 m/s WNW
Opis: 0mm /6% / Rain
Prognoza
27/05/2026
Dzień
24
Moderate drizzle
23°C
Wiatr: 6.4 m/s NW
Opis: 0mm / 49% / Rain
Prognoza
28/05/2026
Dzień
25
Light drizzle
19°C
Wiatr: 6.5 m/s NW
Opis: 0mm / 12% / Rain
 
Subskrybuj

Planowo, bez stylu, klasa „Lewego”. Prawdziwy test w środę

Robert Lewandowski, polski piłkarz, w koszulce swojej reprezentacji narodowej.
W kadrze Jerzego Brzęczka potencjał Roberta Lewandowskiego nie jest na razie tak wykorzystywany, jak za kadencji Adama Nawałki fot. fot. By Екатерина Лаут - https://www.soccer.ru/galery/1054340/photo/731382, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=70079150

Polska pokonała w drugim meczu kwalifikacji Mistrzostw Świata w Katarze Andorę 3:0 (1:0). Wygrana była pewna, natomiast styl gry Biało-Czerwonych pozostawiał wiele do życzenia. Choć niewątpliwą klasę potwierdził strzelec dwóch bramek – Robert Lewandowski. Po dwóch spotkaniach podopieczni Paulo Sousy mają cztery punkty i zajmują drugie (ex aequo z Węgrami) miejsce grupie eliminacyjnej. Środowy mecz z Anglią na Wembley odpowie na pytania o realną formę Polaków i pomysł portugalskiego szkoleniowca na polską reprezentację. Na pewno z krytyką, jak i optymizmem należy się wstrzymać do środowego spotkania.

Robert Lewandowski, polski piłkarz, w koszulce swojej reprezentacji narodowej.
Robert Lewandowski nie zawiódł, z Andorą strzelił dwie bramki, z Węgrami do siatki trafił raz  fot. By Екатерина Лаут – https://www.soccer.ru/galery/1054340/photo/731382, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=70079150

W meczu z Węgrami nasi zawodnicy przez godzinę grali fatalnie, ostatnie pół godziny bardzo fajnie, wyprowadzając z 0:2 na 2:2 i 2:3 na 3:3. Stracone punkty bolą, ale za determinację, odrobienie strat i ofensywną grę w końcówce należą się podopiecznym Sousy słowa uznania. Z Andorą na odwrót. Są wywalczone planowo trzy punkty. Jest pewna wygrana 3:0. Ale też co do stylu można mieć wiele zastrzeżeń. Nie było w grze Biało-Czerwonych ciekawych akcji, pełnej dominacji, nie widać było radości z gry. Na pewno plusem jest odblokowanie mało strzelającego u Brzęczka Lewandowskiego. Fajnie zaprezentowali się debiutanci – Kamil Piątkowski, Karol Świderski (strzelec trzeciego gola) oraz Kacper Kozłowski, który rozpoczął akcję, która dała Polakom trzecią bramkę, kilka razy zagrał odważnie do przodu. Mówimy o piłkarzu ponad 17-letnim, który był drugim najmłodszym debiutantem po Włodzimierzu Lubańskim. To na pewno przyszłość kadry.

Minusem jest słaba gra Piotra Zielińskiego, który u kolejnego już selekcjonera nie przekłada gry z klubu na reprezentację, koszmarna gra Arkadiusza Milika, czy przede wszystkim – brak stylu gry reprezentacji. Była owszem przewaga, ale wciąż wygląda na to, że decydowały indywidualne umiejętności, a nie strategia drużyny. Ale też nie ma co się nad zespołem pastwić. Zwycięstwo i to pewne jest. Jego rozmiary wcale nie są zbyt małe – Andora przegrywa wszystko, ale właśnie różnicą od dwóch do czterech bramek (w eliminacjach mistrzostw Europy najwyższa przegrana wyjazdowa to 0:4 z Francją, na własnym boisku było to 0:2). To nie San Marino, z którym wygrana niższa niż 5:0 jest obciachem. Natomiast też do tego meczu trzeba podejść na spokojnie. Dopisać trzy punkty i czekać na środę. Bo mecz z Anglią pokaże po pierwsze – czy zespół z Sousy ma wreszcie jakikolwiek styl. Po drugie – wygrana, bądź remis będą oznaczać, że wciąż bijemy się o pierwsze miejsce w grupie. Porażka – że tak naprawdę czeka Polaków ciężki bój o baraże. A styl odpowie, czy na mistrzostwach Europy Biało-Czerwoni mają czego szukać, czy też nie ma co sobie zawracać głowy.

Zobacz także

Fałszywy spokój i cisza przed burzą. 13 wydanie Magazynu „NTW”

Spokój i pokój to niewątpliwe dobra, pod warunkiem, że są prawdziwe. Gorzej, gdy walka o pokój polega na wprowadzaniu zbrodniczego reżimu, albo spokojny czas jest ciszą przed burzą. A przykłady…

Największa w historii. 9 maja 1987 roku samolot runął w Lesie Kabackim

Była sobota, 9 maja 1987 roku. W PRL obchodzony był Dzień Zwycięstwa. A samolot Ił 62M Kościuszko leciał do Nowego Jorku. Nie doleciał. Tuż po wylocie uległ awarii. Wracał do…

9 maja, dzień zniewolenia. Zwycięstwo czczą tylko na Kremlu

Data 9 maja w Rosji jest czczona jak Dzień Zwycięstwa. Gdy Władimir Putin i jego poplecznicy organizują sobie postsowiecki, imperialny sabat na cześć rzekomej wygranej z faszyzmem. Dla nas to…