Legia Warszawa w ostatnim w tym roku spotkaniu w hali na Bemowie podejmowała w ramach Energa Basket Ligi drużynę MKS Dąbrowa Górnicza. Po minimalne przegranym spotkaniu z Parmą Perm 70:72, gdzie o porażce zdecydował koszmarny początek i wyraźnie przegrana pierwsza kwarta, „Zieloni Kanonierzy” od początku starali się narzucić przewagę. Pierwszą kwartę zremisowali 22:22. W drugiej osiągnęli już wyraźną przewagę. Przed przerwą odskoczyli aż na jedenaście punktów, wygrywali już trzynastoma punktami, 51:38. Ale w trzeciej kwarcie przyszedł kryzys. Legioniści przegrali tę partię aż dziesięcioma punktami, a w całym meczu prowadzili 67:64. Ostatnia partia była na remis, ostatecznie spotkanie wygrali legioniści 81:78.
W środę, 15 grudnia legioniści jadą do Holandii. W spotkaniu drugiej fazy grupowej FIBA Europe Cup zmierzą się z mistrzem Holandii, ZZ Leiden.
Legia Warszawa MKS Dąbrowa Górnicza 81:78
(22-22, 29-16, 16-26, 14-14)



