Są wstępne wyniki badań wariantu Omikron, czyli nowoodkrytej wersji koronawirusa. Wygląda na to, że potwierdza się teoria, że wariant ten jest bardziej zakaźny, ale łagodniejszy.
Badania przeprowadzili pod koniec roku japońscy i amerykańscy badacze, na myszach i chomikach. Porównywali zakażenia deltą i omikronem. Okazało się, że zakażone zwierzęta łatwiej zarażały się nowym wariantem wirusa. Jednocześnie chorobę przechodziły łagodniej. Naukowcy zastrzegają, że nie należy jeszcze wyciągać daleko idących wniosków. Badane były tylko myszy i chomiki, należy przeprowadzić jeszcze kolejne testy. Jednak sam wynik może być obiecujący. Jeśli faktycznie wariant omikron byłby niezwykle mocno zakaźny, ale łagodniejszy, kolejne mutacje mogą pójść w tym kierunku. Wypierać bardziej zjadliwe (śmiertelne) warianty. W przyszłości COVID może stać się niegroźną infekcją wirusową, taką jak inne krążące po świecie od lat koronawirusy.
Wirus SARS-COV-2, wywołujący chorobę COVID-19 pojawił się pod koniec 2019 roku w Chinach. W roku 2020 sparaliżował niemal cały świat. Po pierwszym wariancie wirus zmutował i dominujący stał się wariant brytyjski a potem indyjski, czyli Delta. Wariant omikron (początkowo nazywany „NU”) pojawił się 11 listopada w afrykańskiej Botswanie. Najprawdopodobniej wyeliminuje Deltę i stanie się dominujący.



