Ci, którzy we Włochach płacili za gaz 112 złotych miesięcznie, teraz zapłacą… 1500. To efekt przyszłorocznych podwyżek. Miasto Warszawa krytykuje rząd. Rząd mówi, że winna Unia.
Drożyzna w wersji hard. Przychodnia miejska, która płaciła 112 tysięcy złotych za gaz, dziś płacić ma 880 tysięcy.
“Podwyżka cen gazu na 2022 rok ma wynieść ok 54% ?A co powiecie na podwyżkę 815 %? Nasza miejska przychodnia zdrowia w 2021 r płaciła 112 tys zł rocznie. W 2022 ma płacić 880 tys. Czy w @warszawa PGNiG postanowiło ustanowić nowy rekord drożyzny?” – ostro skomentowała Renata Kaznowska, wiceprezydent stolicy.
Nie jest to jedyna drastyczna podwyżka cen. Jak powiedziała wiceprezydent w Radiu Dla Ciebie najbardziej drastyczną podwyżkę otrzymał ZGN Włochy. Mieszkańcy tego terenu płacili 231 złotych 34 grosze (do grudnia). Teraz (od stycznia) zapłacą 1500 złotych i 2 grosze. A tarcza antykryzysowa ich nie obejmie.
Zdaniem opozycji winny drożyzny jest rząd. Rząd twierdzi z kolei, że powodem inflacji jest sytuacja międzynarodowa. Ekonomiści widzą problem bardziej złożony – faktycznie sytuacja międzynarodowa jest powodem inflacji. Narodowy Bank Polski miał jednak instrumenty, by inflację zatrzymać odpowiednio wcześnie podnosząc stopy procentowe. Zrobił to jednak zbyt późno.



