Problemy wolontariusza na Kamionku. Podczas niesienia pomocy uchodźcom wpadło mu coś do oka. Pomogli mu strażnicy miejscy.
Jak informuje Straż Miejska, w nocy z czwartku 7 kwietnia na piątek 8 kwietnia strażnicy pomogli jednemu z wolontariuszy. Wszystko działo się w punkcie pomiocy przy Berka Joselewicza. Przed godziną drugą w nocy do pełniących tam służbę strażników miejskich z uprawnieniami ratowników zgłosił się brytyjski wolontariusz. Mężczyźnie wpadło do oka jakieś ciało obce. W wyniku tego zdarzenia podrażniona została gałka oczna i powieka. Strażnicy miejscy posiadają przy sobie specjalistyczne torby z wyposażeniem ratowniczym. Znajduje się tam między innymi płyn do płukania oczu. Ratownicy szybko i sprawnie poradzili sobie z problemem zdrowotnym wolontariusza. Po kwadransie wolontariusz mógł wrócić do swoich obowiązków – relacjonuje Straż Miejska.



