Pijany mężczyzna leżał w poniedziałkowy wieczór na chodniku przy ulicy Grochowskiej. Okazało się, że był poszukiwany, miał trafić do aresztu.
W poniedziałek wieczorem, po godzinie 19.00 przechodnie zauważyli młodego mężczyznę, który leżał na chodniku przy Grochowskiej. Jak informuje Straż Miejska, z informacji świadków wynikało, że mężczyzna szedł chodnikiem, gdy nagle potknął się i przewrócił. Funkcjonariusze, którzy podjęli interwencję stwierdzili, że mężczyzna jest w stanie silnego upojenia alkoholowego. Nie reagował na ich pytania i nie wykonywał poleceń. Ponieważ młody człowiek leżał na wznak, aby się nie zakrztusił, strażnicy ułożyli go w pozycji bocznej bezpiecznej. Wezwali pogotowie ratunkowe oraz patrol policji, by ustalić dane mężczyzny. Jak się wkrótce okazało, wśród zebranych ludzi znajdowała się siostra leżącego mężczyzny. Kobieta twierdziła, że nie zna daty urodzenia brata. Policjanci ustalili przyczynę tej amnezji – mężczyzna był poszukiwany do osadzenia w areszcie śledczym. Podczas przeszukania jego odzieży funkcjonariusze znaleźli w skarpetce zielono-brunatny susz roślinny. Nietrzeźwy został przewieziony do pobliskiej komendy, gdzie susz analitycy zbadali testerem narkotykowym. Była to marihuana. Zatrzymali mężczyznę – podsumowuje Straż Miejska.



