Zakupy przez internet obok oczywistych korzyści wiążą się też z pewnym ryzykiem. Przekonał się o tym mieszkaniec Bielan, który kupił markowe perfumy za kilkaset złotych. Za towar zapłacił, ale go nie otrzymał. Zgłosił się na policję. Okazało się, że pokrzywdzonych jak on jest kilkadziesiąt osób.
Wszystko działo się kilka dni temu na Bielanach. Jak informuje Komenda Stołeczna Policji do komendy w dzielnicy najpierw zgłosił się mężczyzna, który powiadomił policjantów, że został oszukany na jednym z portali sprzedażowych. Pokrzywdzony przez Internet zamówił markowe perfumy. Wysłał pieniądze na wskazane konto, jednak do dziś nie otrzymał zamówionego towaru. Pokrzywdzony stracił kilkaset złotych. W kolejnych dniach do komendy przychodzili kolejni ludzie. Zgłaszali oszustwa internetowe. Za każdym razem pokrzywdzeni kupowali markowe perfumy. Żaden z nich nie otrzymał towaru – relacjonuje policja.
Sprawą zajęli się policjanci z wydziału do walki z przestępczością gospodarczą. Kilka dni temu policjanci wytypowali oskarżonego. Udali się do miejsca zamieszkania 30-letniego sprzedawcy i zatrzymali go. Mężczyzna w komendzie przy ulicy Żeromskiego usłyszał zarzut oszustwa. Wykorzystując sieć internetową doprowadził do niekorzystnego rozporządzenia mieniem 31 pokrzywdzonych. Za przestępstwo oszustwa kodeks karny przewiduje karę do 8 lat więzienia – przypomina policja.



