Obok oszustw „na pracownika banku”, czy „na żołnierza z misji” częstym działaniem przestępców w cyberprzestrzeni jest przekręt „na inwestycję”. Pod pozorem łatwego zysku ludzie ulegają oszustom, zamiast zysków tracą pieniądze. Mieszkanka Otwocka myślała że inwestuje w kryptowaluty. Inwestycja okazała się fikcją, kobieta straciła 60 tysięcy złotych.
Do zdarzenia doszło w Otwocku. Jak informuje Komenda Stołeczna Policji, do miejscowej komendy zgłosiła się oszukana mieszkanka miasta. W przypadku oszustw zdalnych operacyjni zawsze podążają tropem pieniędzy. Szybko ustalili dane sprawcy, którym okazał się 26- letni obywatel Ukrainy. Ten jednak często zmieniał miejsca zamieszkania, podróżując pomiędzy różnymi miastami w Polsce. Policjanci wyśledzili mężczyznę w jednym z mieszkań w Bydgoszczy. Zatrzymali tam 26-latka, zabezpieczyli dwa telefony komórkowe oraz kartę bankomatową, która mogła posłużyć do popełnienia przestępstwa – relacjonuje policja. Nadzór nad sprawą przejęła Prokuratura Rejonowa w Otwocku. Mężczyzna usłyszał zarzut oszustwa. Grozi mu kara do 8 lat pozbawienia wolności. Sąd Rejonowy w Otwocku tymczasowo aresztował mężczyznę na trzy miesiące – relacjonuje policja. Przypomina, że należy przede wszystkim kierować się zdrowym rozsądkiem. Obietnica superatrakcyjnej inwestycji to częsta metoda działania oszustów. Nie wolno udostępniać danych logowania do swojego konta bankowego, karty płatniczej, instalować oprogramowania do obsługi zdalnego pulpitu – podsumowuje policja.



