Przed sezonem optymistycznie nastawienie kibice Czarnych Koszul zapowiadali kolejny awans – powrót do Ekstraklasy. Początek rozgrywek brutalnie zweryfikował te nadzieje. Polonia zajmuje miejsce tuż nad strefą spadkową. W siedmiu kolejkach przegrała pięć spotkań, odniosła dwa zwycięstwa. Co ciekawe, wygrywała na wyjeździe. Przegrała wszystkie cztery spotkania na własnym stadionie.
2:3 z GKS Tychy, 2:3 z Wisłą Kraków, 3:2 z Arką Gdynia, 3:4 z Miedzią Legnica. Potem 3:0 z Chrobrym Głogów oraz 0:1 z Motorem Lublin. To początek Polonii Warszawa w I lidze. W siódmej kolejce Czarne Koszule poniosły klęskę. W Płocku uległy Wiśle aż 0:3. Bramki dla Nafciarzy strzelali Marcin Biernat w 16 minucie Łukasz Sekulski w 33 i w 53 z rzutu karnego. Mogło być 0:4, ale Sekulski nie wykorzystał kolejnej jedenastki w 70 minucie. Bilans Polonii w rundzie jesiennej to pięć porażek i dwa zwycięstwa w siedmiu kolejkach.
Co ciekawe, obie wygrane piłkarze Czarnych Koszul odnieśli na wyjazdach. A cztery z pięciu porażek ponieśli na własnym stadionie. Polonia z sześcioma punktami zajmuje piętnaste miejsce w tabeli, tuż nad strefą spadkową. Ma jeden punkt przewagi nad Zagłębiem Sosnowiec. W sobotę, 16 września Czarne Koszule podejmą drużynę Znicza Pruszków. A tydzień później czeka ich wyjazd do Rzeszowa na spotkanie z Resovią. To arcyważne mecze. Znicz zajmuje miejsce dwunaste, ma punkt więcej od Polonii. Tak samo, jak czternasta w tabeli Resovia. 6 punktów da spokój, odskoczenie najgroźniejszym rywalom w walce o utrzymanie. Strata punktów to nerwowy koniec rundy. Polonia po latach w niższych ligach w sezonie 2021/22 awansowała do II ligi, a rok później do I ligi, na bezpośrednie zaplecze Ekstraklasy. Zapowiedzi o kolejnym awansie zweryfikował kiepski początek rundy jesiennej. Celem Czarnych Koszul jest raczej utrzymanie się na drugim poziomie rozgrywkowym.



