Kolejny dramat w parku Szczęśliwickim. Wystarczyła chwila nieuwagi i dwuletnia dziewczynka wpadła pod lód. Wyłowił ją przypadkowy przechodzień, który reanimował dziecko. Niewiele brakowało, a doszłoby do tragedii. Tym razem wszystko dobrze się skończyło. Dwa tygodnie wcześniej zginął tu dwunastoletni chłopiec. Poniósł śmierć po wypadku na sankach. Policja szuka świadków zdarzenia. Nie ustają też apele policjantów i urzędników o zachowanie szczególnej ostrożności. Nie wchodzenie na lód, a także o ostrożne korzystanie z atrakcji typu sanki. Nie zostawianie dzieci bez opieki.

Wtorkowe popołudnie o mało nie skończyło się wielką tragedią. Maleńka dziewczynka tylko na chwilę zeszła z oczu swojej mamy. Weszła na lód, który pod nią się załamał. Dziecko zaczęło się topić, jego mama – krzyczeć. Na szczęście pomoc nadeszła w porę. Jak informował TVN Warszawa wyciągnął dziecko z wody i przeprowadził skuteczną reanimację. Matka dziecka była trzeźwa. Nie był to pierwszy niebezpieczny przypadek tej zimy. Kilka tygodni temu lód zarwał się pod dzieckiem na jeziorku Balaton na Gocławiu. Po zdarzeniu urząd dzielnicy Praga-Południe wydał komunikat, w którym przestrzega przed wchodzeniem na lód. Najgorzej jest na Gocławiu, na jeziorku Balaton. Ale w kilku innych miejscach też jest niebezpiecznie. „Spragnieni zimowej aury wreszcie się doczekali. W ostatnich dniach towarzyszą nam ujemne temperatury oraz opady śniegu. Skutkiem tego jest m.in. zamarzanie zbiorników wodnych. Jednak krótko trwające mrozy to jednocześnie bardzo cienka tafla lodu. Dlatego apelujemy, aby nie wchodzić na zamarznięte akweny” – apeluje Urząd Dzielnicy Praga Południe. Ratusz przypomina, że solidny wygląd może być jedynie złudzeniem: „Przy kilkustopniowym mrozie tafla wody blisko brzegu zamarza bardzo szybko. Jednak im dalej w głąb zbiornika, tym lód staje się coraz cieńszy. Pozornie dobrze wyglądający lód w rzeczywistości może być za słaby, aby utrzymać ciężar ludzkiego ciała. Zagrożenie takie występuje szczególnie na jeziorku Balaton, ale również na jeziorku Gocławskim, Kamionkowskim oraz na stawie na Koziej Górce” – informował ratusz Pragi-Południe. Zdarzenia na lodzie były niebezpieczne, w tym wypadku szczęśliwie nie doszło do tragedii – zarówno na Gocławiu, jak i we wtorek w Parku Szczęśliwickim dzieci zostały uratowane. Szczęścia nie miał 12-letni chłopiec, który zjeżdżał na sankach w Parku Szczęśliwickim. Niestety, uderzył w ławkę. Nie przeżył. Policja szuka świadków tragicznego zdarzenia. „Policjanci z komendy na Ochocie pod nadzorem prokuratury prowadzą czynności w sprawie zdarzenia w wyniku którego śmierć poniósł małoletni. Sytuacja miało miejsce w dniu 16 stycznia 2021 roku w godzinach 12:00 – 17:00 w Warszawie w Parku Szczęśliwickim na górce naprzeciwko kościoła pw. św. Grzegorza Wielkiego. Wszyscy, którzy mają jakiekolwiek informację na temat tego zdarzenia, proszeni są o kontakt z policjantami pod numerem telefonu 47 723 93 50 lub 47 723 93 51. Prosimy również o nadsyłanie drogą elektroniczną nagrań video przez osoby, które były 16 stycznia br. były na terenie Parku Szczęśliwickiego od strony ul. Włodarzewskiej / Przy Parku na górce naprzeciwko kościoła pw. św. Grzegorza Wielkiego i mogły przypadkowo uwiecznić zdarzenie. Informacje można również przekazywać za pośrednictwem poczty elektronicznej na adres: [email protected]” – czytamy w komunikacie policji.
(źródło: RDC, TVN Warszawa, NTW, UD Praga-Południe, policja)



