Dwaj sprawcy przemocy domowej, 51-latek z gminy Parysów i 69-latek z Teresina dostali nakaz opuszczenia domów i zakaz zbliżania się do bliskich. Akcje mazowieckiej policji.
Kilka dni temu 51-latek z gminy Parysów upił się, a potem stał się bardzo agresywny wobec żony. Jak relacjonuje mazowiecka policja, ubliżał żonie, groził jej pobiciem, chciał ją uderzyć, jednak w obronie mamy stanął syn. Nie dopuścił do rękoczynów. Na miejsce przyjechali policjanci z posterunku w Pilawie. Ustalili, że zachodzi uzasadnione podejrzenie stosowania przemocy ze strony 51-latka wobec żony. Mundurowi podjęli decyzję o zastosowaniu wobec 51-latka nakazu natychmiastowego opuszczenia mieszkania. Wydali też zakaz zbliżania się do niego i jego bezpośredniego otoczenia przez najbliższe 14 dni – relacjonuje policja. Ne była to jedyna w ostatnich dniach interwencja mazowieckich policjantów w sprawie przemocy w rodzinie. Jak informuje policja, do sochaczewskiej komendy wpłynęło zgłoszenie o agresywnym zachowaniu 69-latka w stosunku do swojej żony. Na miejsce pojechali mundurowi z posterunku policji w Teresinie. Zatrzymali mężczyznę i umieścili w policyjnym areszcie. Badanie na zawartość alkoholu w organizmie wykazało ponad 2 promile. Jak relacjonuje policja, podejrzany usłyszał zarzut znęcania się nad osobą najbliższą. Dzielnicowy z Teresina wydał nakaz natychmiastowego opuszczenia mieszkania i jego bezpośredniego otoczenia oraz zakaz zbliżania się do mieszkania. Jak przypomina policja, zgodnie z tzw. ustawą antyprzemocową sprawca przemocy, który stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia domowników, po wydaniu nakazu przez policjantów, musi bezzwłocznie opuścić mieszkanie. W okresie obowiązywania nakazu lub zakazu policjanci są zobligowani do co najmniej trzykrotnego sprawdzenia, czy są one respektowane. Za niestosowanie się osoby do wydanego przez Policję zakazu lub nakazu, kodeks wykroczeń przewiduje surowe kary. Aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny i zastosowanie trybu przyspieszonego wobec sprawcy tego wykroczenia – podsumowuje policja.



