Dzielnicowi ze Śródmieścia złapali pijanego mężczyznę, który groził przypadkowemu przechodniowi pozbawieniem życia.
W ścisłym centrum Warszawy, przy jednym z budynków przypadkowego przechodnia zaczepił pijany facet. Był bardzo agresywny. Zaczął bez powodu grozić mężczyźnie. Straszył, że ma nóż i nie zawaha się go użyć. Że mężczyznę zabije. Pokrzywdzony przestraszył się nie na żarty, zgłosił sprawę na policję. Jak informuje Komenda Stołeczna Policji, do posterunków policji trafił komunikat nadany przez radiostację. Zawierał opis sytuacji i rysopis napastnika. Komunikat usłyszeli m. in. dzielnicowi ze Śródmieścia. Ponieważ znajdowali się najbliżej miejsca, w którym doszło do incydentu, pojechali tam. Jako pierwsi podjęli interwencję – informuje policja. Faktycznie zastali tam pasującego do opisu 35-latka. Funkcjonariusze nie znaleźli przy nim żadnego niebezpiecznego przedmiotu. Jednak mężczyzna sprawiał wrażenie bardzo pijanego. Policjanci zbadali go alkomatem. 35-latek miał w wydychanym powietrzu ponad dwa promile alkoholu. Za groźby karalne grozi kara do dwóch lat więzienia – przypomina policja.



