Gospodarz z poważną raną głowy, napastnikowi grożą trzy lata więzienia. To finał sprzeczki na prywatnej posesji w Grodzisku Mazowieckim.
Istny horror przeżył mieszkaniec Grodziska. Na jego posesję wtargnął obcy mężczyzna. Doszło do awantury. Intruz wyjął młotek, uderzył gospodarza w czoło i uciekł. Jak relacjonuje Komenda Stołeczna Policji, grodziscy policjanci pojechali na jedną z posesji w mieście na interwencję. Na miejscu zastali mężczyznę z dużą raną na głowie. Mundurowi natychmiast wezwali do niego pomoc medyczną. Zaczęli ustalać przebieg zdarzenia, które spowodowało takie uszkodzenie ciała. Z zebranych informacji wynikało, że nieznany pokrzywdzonemu mężczyzna wszedł na posesję, podczas sprzeczki wyjął młotek, którym uderzył go w czoło, a następnie oddalił się. Funkcjonariusze szybko ustalili miejsce, w którym podejrzany może przebywać. Zatrzymali tam 50-latka, którego wygląd pasował do opisu – relacjonuje policja. Zebrane w sprawie materiały dowodowe funkcjonariusze przekazali do Prokuratury Rejonowej w Grodzisku Mazowieckim. Zatrzymany mężczyzna usłyszał zarzut narażenia osoby na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. Prokurator zdecydował o zastosowaniu wobec niego policyjnego dozoru oraz zakazu zbliżania się i kontaktowania z pokrzywdzonym. 50-latkowi grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności – podsumowuje policja.



