Najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie 40-letni mężczyzna, który śledził, zaczepiał i nękał uczennice na ulicach Mińska Mazowieckiego.
Do zdarzenia doszło w ostatnich dniach w Mińsku Mazowieckim. Jak relacjonuje Komenda Stołeczna Policji, w ciągu jednego dnia do miejscowych funkcjonariuszy wpłynęło szereg zgłoszeń o podejrzanym zachowaniu 40-letniego mężczyzny. Śledził on dziewczęta w drodze do szkoły, obserwował je w sklepach oraz zaczepiał na ulicy. Pytał o lokale gastronomiczne w mieście i proponował spotkania. Na dziewczynki czekał pod szkołą, a gdy wychodziły, szedł za nimi. W końcu jednego dnia pokrzywdzone, które czuły się zagrożone, zgłosiły sprawę – relacjonuje policja.
Funkcjonariusze zajęli się poszukiwaniem podejrzanego. Pomógł im przekazany przez nastolatki rysopis. Funkcjonariusze podjęli interwencję. W jej trakcie 40-latek był wobec policjantów agresywny. Znieważył ich, zaatakował, naruszył nietykalność cielesną funkcjonariuszy. Groził stróżom prawa, że ich pobije i zabije. Ostatecznie jednak to policjanci zatrzymali agresora. Nadzór nad śledztwem sprawuje Prokuratura Rejonowa w Mińsku Mazowieckim. Mężczyzna usłyszał już zarzuty stalkingu, znieważenia funkcjonariuszy, naruszenia nietykalności cielesnej oraz kierowania gróźb karalnych. Sąd tymczasowo aresztował agresywnego stalkera na trzy miesiące – podsumowuje policja. Za groźby karalne i naruszenie nietykalności funkcjonariusza grozi do trzech lat więzienia. Poważniejsza sankcja jest za stalking. Według artykułu 190a. § 1. Kodeksu Karnego „Kto przez uporczywe nękanie innej osoby lub osoby dla niej najbliższej wzbudza u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia, poniżenia lub udręczenia, lub istotnie narusza jej prywatność, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8” – czytamy w Kodeksie Karnym.



