Nawet 10 lat więzienia grozi mężczyźnie, który jest podejrzany o doprowadzenie dwa tygodnie temu do wybuchu mercedesa na Mazowszu. Teraz mężczyzna usłyszał zarzuty, a sąd aresztował go na trzy miesiące.
Wszystko zaczęło się pod koniec lipca 2025 roku. Jak informuje mazowiecka policja, w nocy z 28 na 29 lipca na jednej z posesji w powiecie kozienickim doszło do eksplozji. Wybuchł osobowy mercedes. Na miejsce natychmiast przybyły służby. Przez wiele godzin pracowali m.in. policyjni pirotechnicy, technicy kryminalistyki, przewodnik z psem tropiącym. W działaniach brali udział także kontrterroryści, funkcjonariusze CBŚP i prewencji. Mundurowi zabezpieczyli materiał dowodowy, przesłuchali świadków – relacjonuje policja. W ramach postępowania policjanci ustalili podejrzanego – 43-letniego mężczyznę. Zatrzymali go. W Prokuraturze Rejonowej 43-latek usłyszał 21 zarzutów, m.in. spowodowania niebezpiecznego zdarzenia zagrażającemu życiu i zdrowiu wielu osób, gróźb karalnych, składania fałszywych zeznań oraz znieważenia funkcjonariuszy. Kilka dni temu Sąd Rejonowy w Kozienicach zastosował wobec 43-letniego mężczyzny środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztu na okres trzech miesięcy. Za zarzucane czyny mężczyźnie grozi do 10 lat więzienia – podsumowuje policja.



