100 tysięcy złotych, sprzęt elektroniczny, dokumenty, kluczyki – to wszystko stracił mężczyzna, którego samochód był zaparkowany przy siedzibie jego firmy. Był przekonany, że zamknął auto, niestety bardzo się pomylił.
Do kradzieży doszło w Michałowicach. Jak relacjonuje Komenda Stołeczna Policji, pokrzywdzony złożył zawiadomienie i opisał wygląd sprawcy. Łączna wartość strat pokrzywdzonego wyniosła aż 150 tysięcy złotych. Policja, dysponując wizerunkiem sprawcy, rozpoczęła poszukiwania podejrzanego. Dzielnicowy ustalił miejsce pobytu poszukiwanego i zatrzymał go – relacjonuje policja. Podejrzanym okazał się 36-letni mężczyzna. Nadzór nad sprawą objęła Prokuratura Rejonowa w Pruszkowie. Nadzór nad prowadzoną sprawą sprawuje Prokuratura Rejonowa w Pruszkowie. Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego mężczyzna usłyszał prokuratorskie zarzuty. Odpowie między innymi za kradzież pieniędzy, dokumentów i innych przedmiotów elektronicznych. A także za zniszczenie dokumentów. Sąd tymczasowo aresztował 36-latka – podsumowuje policja. Przestępstwo kradzieży to czyn z artykułu 278 Kodeksu Karnego „Kto zabiera w celu przywłaszczenia cudzą rzecz ruchomą, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5”. Znacznie surowiej prawo traktuje kradzież z włamaniem (kara do 10 lat). Z koli niszczenie dokumentów wg art. 276 KK. zagrożone jest karą do 2 lat więzienia.



