Warszawa
17/02/2026, 21:12
Overcast
Prognoza
-4°C
Ciśnienie: 1005 mb
Wilgotność: 75%
Wiatr: 3.7 m/s SE
Opis: 2.5mm /100% / Snow
Prognoza
18/02/2026
Dzień
22
Moderate snow fall
-1°C
Wiatr: 3.3 m/s S
Opis: 2.5mm / 56% / Snow
Prognoza
19/02/2026
Dzień
07
Prognoza
-2°C
Wiatr: 2.8 m/s NW
Opis: 0mm / 3% / Rain
 
Subskrybuj
  • 6:15 min

Polska musi być niezależna, tworzyć własną siłę. Budujmy Trójmorze i jagiellońską politykę. Zanurzmy się całkiem w Unii, nie ma alternatywy. Jedyną opcją jest sojusz z USA i NATO. Tego typu argumenty padają w publicystyce dotyczącej naszego bezpieczeństwa. Rzecz w tym, że aby utrzymać swoją niepodległość i podmiotowość, zagrać należy na kilku fortepianach. A kategorycznie odrzucić jedynie coraz głośniejszą opcję rosyjską.

Konferencja w Monachium pokazała, że struktura bezpieczeństwa na Świecie się zmienia. W tym samym czasie w Polsce od miesięcy obserwujemy spory między zwolennikami rozmaitych wizji naszej polityki zagranicznej. Rzecz w tym, że choć różnice zdań są duże, niemal każda z opcji (poza prorosyjską), ma sens. Pod warunkiem, że nie będzie opcją jedyną, a polska polityka zagraniczna grać będzie na kilku fortepianach. A nasze bezpieczeństwo oprze się na kilku fundamentach.

Nigdy z Rosją. Reset zdradą albo głupotą

Współpraca z Moskwą, próba racjonalizowania kontaktów z państwem Putina nie ma nic wspólnego z politycznym realizmem. No, chyba że z realizmem kremlowskim. Moskwa to inna cywilizacja. Próby nawiązania relacji zawsze skończą się katastrofą. Teorie nawołujące do jakiegoś choćby łagodniejszego spojrzenia na Moskali, są albo zdradą, albo naiwnością. O tym, czemu z Rosją nie będzie nam po drodze, pisaliśmy dziesiątki razy. Natomiast zaczadzenie postsowiecką propagandą zobaczyć możemy po każdej stronie sceny politycznej. Lewicowi pacyfiści oburzający się wojenną retoryką Zachodu, liberalni pragmatycy, chcący relacji biznesowych ze Wschodem. Prawicowcy oburzeni triumfem skrajnej lewicy na Zachodzie. Dzieli ich wiele, łączy naiwność i rola pożytecznych idiotów. Czy jest to naiwność bezinteresowna, czy podsycana rublami, nie ma znaczenia. Russkij Mir, to wojna, zbrodnia i krew. Gospodarcze wpływy firm z moskiewskim kapitałem oznaczały dramaty polskich przedsiębiorców. A fundamentem rosyjskiego konserwatyzmu jest Cerkiew założona przez KGB, wynosząca na ołtarze morderców Polaków. Samobójstwo z pragmatyzmem nie ma nic wspólnego.

Po pierwsze – budowa własnej siły

Pragmatyczne mogą być (choć nie muszą) wszystkie inne pomysły na politykę zagraniczną i budowę fundamentów polskiego bezpieczeństwa. Pod warunkiem, że nie będą traktowane jako dogmat i jedyna opcja. I tak – pomysł budowy własnej siły w oderwaniu od wszelkich sojuszy – olanie Ukrainy, polexit i lekceważenie NATO byłby pomysłem samobójczym. Jednocześnie jednak samo wspieranie rodzimej siły jest koniecznością. Ukraina nie otrzymałaby wsparcia Zachodu, gdyby Rosja osiągnęła swój cel, zajęcia Kijowa w ciągu trzech dni. Rosjanie napotkali twardy opór, a Kijów uzyskał wsparcie. Dlatego budowa siły gospodarczej, wojsk konwencjonalnych, przede wszystkim obrony cywilnej, musi być i pozostać celem podstawowym. Różnice polityczne są w Polsce ogromne. Spory zrozumiałe, jednak w jednej kwestii, bezpieczeństwa należy je wygaszać. Dążyć do konsensusu. Bez silnej armii i obrony cywilnej pomagającej przetrwać całemu narodowi, na nic zdadzą się choćby najlepsze międzynarodowe sojusze. O tym należy pamiętać, pytanie, czy mają tego świadomość polscy decydenci.

Po drugie – mądra polityka jagiellońska

W polskiej publicystyce toczą się spory między zwolennikami polityki piastowskiej i jagiellońskiej, często polegające na niezrozumieniu tego, czym dana polityka ma być. Mądra i nowoczesna polityka jagiellońska nie jest – jak przedstawiał to prześmiewczo jeden z internetowych, lewicowych fircyków – pomysłem odbudowy dawnego państwa Jagiellonów. Nie może też jednak polegać na promowanej przez niektórych prawicowców budowie sojuszu, w którym państwa Europy Środkowej mają wejść pod polskie skrzydła. Łotysze, czy Czesi, mając do wyboru rozwijającą się, ale wciąż jeszcze nie dość silną Polskę, albo zwijające się, ale wciąż bogate i potężne Niemcy, nie mają żadnego interesu w budowie sojuszu z Rzeczpospolitą. Sens ma budowa ścisłej współpracy państw Europy Środkowej opartej na wspólnocie interesów. I wspieranie niepodległości dawnych republik ZSRR, sprzeciwiających się Moskwie. I mądre wsparcie Ukrainy. Z uwzględnieniem naszego interesu (np. w kwestiach historycznych), ale bez zapominania o najważniejszym dziś to Ukraina stanowi przedmurze. Póki stawia opór, my nie musimy walczyć.

Po trzecie – Europa

Stosunek konserwatystów wobec Unii Europejskiej jest albo ambiwalentny, albo wręcz wrogi. I stosunek ten można zrozumieć – idee konserwatywne są dziś w Europie w odwrocie. Partie prawicowe albo jak większość chadecji jest prawicą jedynie z nazwy, albo stały się alt prawicą. Wrogą Zachodowi, życzliwą wobec Rosji, czasem z przyczyn ideowych. Czasem z uwagi na dotację od Federacji Rosyjskiej. Nie zmienia to faktu, że jak pisaliśmy tydzień temu, pomysły polexitu byłyby skrajnie szkodliwe. Problemem Unii obok lewicowej ideologii jest słabość jej struktur w zderzeniu z interesami najsilniejszych stolic – Paryża i Berlina. W razie wyjścia z Unii bądź jej rozpadu, mielibyśmy bezpośrednią rywalizację państw. Bez nawet tych słabiutkich struktur. Na unijną skrajnie lewicową ideologię odpowiedzią konserwatystów powinna być budowa i wzmacnianie własnych środowisk. A polską odpowiedzią na próby dominacji poszczególnych państw winna być budowa czasem trwałych, a czasem doraźnych sojuszy wewnątrz UE.

Po czwarte NATO i wciąż USA

Kolejnym filarem, do niedawna niepodważalnym, jest sojusz ze Stanami Zjednoczonymi. Polityka Donalda Trumpa budzi jednak wątpliwości. Z jednej strony podoba się części prawicy, z drugiej oburza nawet wielu Republikanów i amerykańskich konserwatystów. Z polskiego punktu widzenia największym problemem jest oczywiście polityka wobec Rosji. Raz prezydent USA chwali Władimira Putina, chwilę później go krytykuje. Mamy realny kryzys w relacjach USA – UE, w samym NATO. Można się oburzać, problem w tym, że faktycznie w Polsce przebywają żołnierze z USA, co na dziś zwiększa nasze bezpieczeństwo. Co więcej – Stany Zjednoczone są wciąż najsilniejszą armią NATO. I jeszcze jedno – Trump może być prezydentem jeszcze przez trzy lata. A po nim może być ktoś inny, także spośród Republikanów. Pamiętajmy, że zupełnie inny stosunek do Rosji miał Ronald Reagan, czy zmarły niedawno republikański przeciwnik Trumpa, senator John McCain. Również Demokraci postawili przed laty na szkodliwy reset z Rosją, a potem się z niego wycofali.

Zagrać na różnych fortepianach

Reasumując – Polska powinna z jednej strony budować własną siłę, z drugiej stawiać na kilka sojuszy. Współpracę państw Europy Środkowej, budowę własnej siły w Unii Europejskiej oraz sojusz z USA. Spór polityczny, który toczy się w Polsce, może być dla naszego kraju niszczący, ale paradoksalnie mógłby przynieść korzyści. Dobre relacje Pałacu Prezydenckiego z obozem Trumpa i rządu z Demokratami oraz pozycja w Unii Europejskiej, mogą być atutem. Pod warunkiem, że byłaby tu synergia. Gdy spojrzymy na działania naszych polityków, o optymizm trudno. Jedno nie ulega wątpliwości. Świat, jaki znamy, odchodzi w przeszłość. Co się z niego wyłoni – zobaczymy. Nie wolno jednak zapomnieć, że śmiertelnym zagrożeniem są dla nas agresywne działania Rosji. Właśnie dlatego podjąć należy grę strategiczną na wielu frontach. I prowadzić rozsądną politykę, której stawką jest nie tylko niepodległość i przyszłość naszego kraju, ale też przetrwanie Polaków w ogóle. I rządzący powinni to wreszcie zrozumieć.

Udostępnij na:

Zobacz także:

15

lut

Polska musi być niezależna, tworzyć własną siłę. Budujmy Trójmorze i jagiellońską politykę. Zanurzmy się całkiem w Unii, nie ma alternatywy. Jedyną opcją jest sojusz z…

15

lut

Promienie słońca oświetlają ozdobne drewniane ławki kościelne i konfesjonał.

Tak, to prawda. W Polsce nie ma systemowego zwalczania religii. Jednak lewicowo-liberalne środowiska medialne dziś nie piętnują już podłych czynów ludzi Kościoła, ale wiarę jako…

09

lut

Polska flaga narzucona na flagę Unii

Z jednej strony nieustannie antypolska, wroga nam cywilizacyjnie Rosja. Z drugiej Niemcy, które rozbudują swoją armię, a do władzy za jakiś czas dojdą tam faszyści,…